Olgierd
Olgierd czeka na 508.
Olgierd czeka na 508.
Mój świat…a w nim główną role każdego dnia odgrywam ja. To odcinek o mnie. Mam już pomysł na moją drugą w życiu prace dyplomową…
Jak co roku wiele setek ludzi spaceruje wieczorem po Powązkach, wielu z nich ze statywami. Świat biegnie swoim biegiem. A co ja jutro bede robić? Sie zobaczy.
Dziwnie. Cemantrze, ludzie, pogrzeby…ludzie odchodzą. Smutno. Ale nie rozumiem dlaczego przed cementarzem Wolskim ludzie obok sprzedających znicze sprzedają: płyty DVD z czasopism, skarpetki, zabawki i balony…?
Sobotni relaks. Z dala od miejskiego szumu.
Wschód słońca. Dzień zmienny jak pogoda. Co?
Warszawa|Niedziela przy dzwiękach Joe Cockera…
1 fabrique / 2 usine / 3 manufacture
Zapominam jaki dzień dziś mam. Cigąle gdzieś nie-spokojnie. Dziś Niedziela, a może już Poniedziałek? Po Warszawie dziś… „Nie ma litości dla skurwysynów” tych co ukradli Skanskiemu aparat. Chuje.