Siesta
Popołudniu znów trafiliśmy do Santa Monica.
Popołudniu znów trafiliśmy do Santa Monica.
Plaża. Widoki jak ze Słonecznego Patrolu. Pewnie tutaj wiele godzin moczył się sam Dejwid Hassellhoffoff razem z Pam. Słońce, lekki wiaterek. Znowu chyba autorzy jednej z części GTA wzorowali się na tym miejscu. To mnie zadziwia i strasznie raduje. Dojechaliśmy…
Hollywood. Chciałoby się napisać Hollyszit. Jedna dług ulica na której znajdują się owe znane gwiazdy, pełno różnych budynków i od groma turystów. Każdy może kupić sobie dyplom „Super Wife” i zakupić Oskara. Nad całym tym miejscem widnieje napis HOLLYWOOD, którego…
Po całym dniu patrzenia w niebo melduję się w Los Angeles. Areoplan w Nowym Jorku się spóźnił więc przesiadka w Minneapolis była stresująca. Mam jakiś uraz do zgubionego bagażu więc sporo moich myśli krążyło dosyć bezsensownie koło mojego bagażu. Lubię…
„Miasto, które nigdy nie śpi” Ono nie śpi, ja z przyjemnością. Wczoraj niestety nie udało mi się wrzucić żadnego wpisu, a sobie obiecałem, ale nie dałem rady. Dziś w końcu mamy wieczór wolny od spacerowania i przemieszczania się nowojorskim transportem.…
Wczoraj już nie miałem siły cokolwiek napisać. Po 24 godzinach na nogach moja głowa dosłownie przestała działać. Do tego długa podróż samolotem z Warszawy do Nowego Jorku. Jest to ciekawa sprawa i o tym to w ogóle można nakręcić niezła…
Przemek z We ♥ Instant podarował mi jedną kasetę do Polaroida 600, konkretnie Impossible TestFilm PX 680 . Poprzedni wkład mi się przeterminował, bateria padła więc wkłady mogłem tylko oddać ku eksperymentom z wałkiem do mięsa. Ponieważ od maja używam z wielką…
Sierpień się pręży. Jak kij. W telewizorze olimpiada. Oczywiście wcześniej sobie mówiłem, że tam pojadę. Nawet Adaś zapraszał do siebie. Wyszło jak wyszło. Telewizor. Za dużo sobie za każdym razem obiecuję. Brazylii sobie nie obiecuję. Nic, a nic. Tak sobie…
Spacer po Woli.