Nawiązałem kontakt z seniorem grupy uzbeckiej. Uśmiechem i ciekawością. Dali mi czaju z ich kryształkowym cukrem. Potem dostałem rogala. Strasznie gorąco, strasznie śmierdzi. Czekam na chwilę kiedy się wykąpię. Czuję jak zaczynam się lepić. Uzbecy piją dużo czaju. Nasz kolega Timur (Uzbek z Kirgizji) jest naszym łącznikiem.
Do Moskwy pozostało tylko 17 h.
7 maja 2011.

na twarzy mam uśmiech i wzruszenie :)