4 komentarze

  1. hehehe :) po tym jak obejrzałam zdjęcia finałowe w world press photo 2013 doszłam do wniosku, że spieprzonych zdjęć już nawet nie trzeba obdzierać z kolorów. wystarczy je wysłać na jakiś konkurs lub mieć nazwisko, które gdzieś się już w środowisku utarło, a ktoś na pewno dojrzy w tym dzieło sztuki ;)

Skomentuj Robert DanielukAnuluj odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *