Obrazy i teksty
Z piątku na sobotę strasznie zmarzłem, w kieszeni miałem jedną rękawiczkę. Wróciłem do domu na piechotę. Gdzieś na Dworcu Centralnym otworzyłem mocno oczy by zobaczyć jak moje problemy są banalne. Zimno odbiera i daje, dlatego lubię chłód. W końcu piszę…