Miesiąc lipiec 2014

Człowiekiem

Te dni to okres kiedy staję z aparatem w miejscach ważnych dla Warszawy, historycznych, politycznych. Miejscach gdzie zjawiają się najważniejsi ludzie, którzy rządzili i nadal to robią. Aparat pozwala obserwować, być trochę bliżej niż to jest możliwe. Tam wzruszony Powstaniec, tam…

Sławek Opala

4 lutego 2014 na Dworcu Centralnym spotkałem Sławka Opalę. Najtwardszego faceta jakiego poznałem. Pierwowzór Despera w serialu Pitbull. Ta fotografia miała jeszcze poczekać na swoją publikację… 1966 – 2014

Naga prawda

Z wielkim przerażeniem przyjąłem wiadomość o tym co stało się w zeszły czwartek. Gdzieś już napisałem, że godzinę przed katastrofą samolotu MH17, zerkałem w niebo, używając jednej z moich ulubionych aplikacji do śledzenia ruchu lotniczego (augmented reality). Co prawda patrzyłem…

Express

Jadąc autem usilnie starałem się ustawić radio, które idealnie trafi w mój gust, a raczej nastrój. Wąskie kręte drogi i brak sensownych rezultatów. Złapałem się na tym, że żadna z tych stacji nie nadaje niczego ciekawego. W rejonach odległych od…

Deszcz na Wiśle

Wstaliśmy o 4:20 by na polu przywitać wschód słońca. Gdzieś w sadzie buszowała sarna, która jak tylko nas zobaczyła uciekła między drzewka pełne wiśni. Kilka dni w Kazimierzu Dolnym zrobiły nam dobrze.

Długa droga do domu

Generalnie tematyka związana z dalekim wschodem należy do tych rzeczy, którym lubię poświęcać swój czas i głowę. Jakiś czas temu w moje ręce wpadła kolejna książka o Korei Północnej. Nie ukrywam, ale na mojej liście miejsc do zwiedzenia jest absolutnym…

Martwy horyzont

Zaniedbałem swojego fotobloga. Przyznaję się bez bicia. Dlatego od dziś wracam z pełną mocą i będę ponownie starał się aktualizować codziennie. Luki w dokumentacji, brak czasu na fotografowanie dla siebie, szukanie wymówek jest naiwne, ale też najprostsze. Koniec. W chwilach…

Praskie chłopaczki

Będąc ostatnio na Pradze znalazłem się w dosyć ciekawym miejscu, trochę jak by wyjętym z rzeczywistości, a jednocześnie pozwalający poczuć się jak w Warszawie sprzed 60/70 lat. Między jednym, a drugim podwórkiem w murze była dziura. Przemknąłem na jego drugą…