Deszcz na WiśleRobert Danieluk18/07/2014Polska Wstaliśmy o 4:20 by na polu przywitać wschód słońca. Gdzieś w sadzie buszowała sarna, która jak tylko nas zobaczyła uciekła między drzewka pełne wiśni. Kilka dni w Kazimierzu Dolnym zrobiły nam dobrze. Tagi# Katarzyna Mach# Kazimierz Dolny# Lubelskie# odpoczynek# Poland# Polska Robert Danieluk Artykuły: 1271 Poprzedni Wpis Jedność Następny Wpis Ewa i Mariusz