R-1 / Kowary

R1_Kowary_001
R1_Kowary_002
R1_Kowary_003
R1_Kowary_004
R1_Kowary_005
R1_Kowary_006
R1_Kowary_007
R1_Kowary_008
R1_Kowary_009
R1_Kowary_010
Kiedy obejrzałem 4 odcinek programu „Wstęp Wzbroniony” w którym Jacek Podemski opowiadał o Kowarach, opadła mi szczęka. To była druga połowa 2014 roku. Dopiero w ostatnią niedzielę udało się nam tutaj dotrzeć. Mowa o tych budynkach. W kopalni uranu byliśmy w grudniu 2014, a relacja z tamtego wyjazdu znajduje się tutaj Gdy słyszę R-1.

Zakłady Przemysłowe R–1 (także Przedsiębiorstwo Kowarskie Kopalnie, ros. Предприятие Кузнецкие Рудники) – kryptonim zakładów przeróbki rud uranu działających w Polsce Ludowej od 1 stycznia 1948 roku. Zakłady powstały na podstawie umowy międzypaństwowej z września 1947 roku między rządami RP i ZSRR. Swą działalnością obejmowały obszar całego kraju, ze szczególnym uwzględnieniem Dolnego Śląska i ziemi kłodzkiej w Sudetach. Prace były prowadzone i finansowane przez ZSRR. Polegały one na badaniach wszystkich dostępnych wyrobisk podziemnych oraz towarzyszących im hałd, a później badaniach geologicznych wytypowanych obszarów. Po wstępnych badaniach obiecujący okazał się tylko rejon Sudetów.

Zakłady te obejmowały m.in. kopalnie w Kowarach (centrala), Radoniowie i Kletnie w pobliżu Stronia Śląskiego. W samych Kowarach obejmowały kopalnie: „Wolność”, „Redensglück”, „Liczyrzepa” i „Podgórze”. W Kletnie należała do nich kopalnia „Kopaliny”.

Działały głównie do połowy lat 50. XX wieku. W Kowarach pracowały jeszcze do 1973 roku. Później głównie przetwarzano znajdujące się na hałdach ubogie rudy uranu. Całość odzyskanego uranu, bądź wcześniej urobku w Zakładach Przemysłowych R–1, była sprzedawana do ZSRR.

Wstęp Wzbroniony – Odcinek 4 

Chciałbym tam bywać częściej.

Robert Danieluk
Robert Danieluk
Artykuły: 1271

Jeden komentarz

  1. […] Kiedy z wielką radością dotarłem do Przełęczy Okraj (1048 m n.p.m.), nie miałem już czasu na dłuższy odpoczynek. Nie ukrywam, ale przeliczyłem się, a do tego jeszcze pomyliłem szlaki o tym samym kolorze! W samym schronisku byłem chwilę bo w głowie miałem jakieś ciastko w ukochanych Kowarach. Schodząc w dół przez las, uświadomiłem sobie, że gdzieś na trasie złapałem opóźnienie. Słońce powoli gdzieś uciekało w miejsce za dziś wyjątkowo wysokim horyzontem, więc za każdym razem gdy sobie to uświadamiałem to przyśpieszałem. Zamiast planowanego zejścia 90 minutowego, realnie zajęło mi to blisko 2,5 godziny. Fajnie bo idąc przez las na dole widziałem kolejne super miejsce. To kopalnia uranu Podgórze. Chętnie bym tam zszedł, ale czas nie był z gumy. Wcześniej przez drzewa było widać Zakłady R-1, o których pisałem tutaj. […]

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *