Poranek przywitał nas słońcem. Na stole tuż obok śniadania, stał kubek z ciepłym, mocnym czajem. Obok mapa z zaznaczonymi miejscami, które warto zobaczyć. W tym nam pomógł gospodarz, a także małe przygotowania do wyjazdu. Plan był ambitny, ale z poziomu mapy. Spacer po mieście to była czysta przyjemność, wypełniona ogromną ilością słońca.

Nie chcę pisać za dużo, od tego są fotografie.

Robert Danieluk
Robert Danieluk
Artykuły: 1271

2 komentarze

Skomentuj Robert DanielukAnuluj odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *