Neapol. Miasto brudu i dobrej pizzy.


Kiedy piszę ten wpis mija równo miesiąc od naszego wyjazdu do Neapolu. Ostatni raz we Włoszech byłem jesienią 2019 roku. Nigdy przyznam nie miałem szczęścia do Włoch. Zawsze coś mnie w nich dopadało, a to choroba a to jakieś zatrucie (powiedzmy). Ostatni raz byliśmy chwilę w Rzymie i rozchorowałem się koszmarnie. Potem wmawiałem sobie, że to koronawirus bo wszędzie byli turyści z Chin ;) ale jednak to wina Mateusza który był z nami.

I chyba Neapol odczarował złą passę. Neapol brudny, pełen hałasów, wąskich uliczek i klimatu. Podobało mi się, a do tego pizzowa dieta bo jak można w Neapolu nie jeść pizzy? I myślę sobie, że chętnie bym tu na chwilę wrócił.

No i uważajcie pod stopy bo niby cywilizacja, a w gówno wejść można.

Robert Danieluk
Robert Danieluk
Artykuły: 1271

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *