Notka

4073
Sierpień się pręży. Jak kij.

W telewizorze olimpiada. Oczywiście wcześniej sobie mówiłem, że tam pojadę. Nawet Adaś zapraszał do siebie. Wyszło jak wyszło. Telewizor. Za dużo sobie za każdym razem obiecuję. Brazylii sobie nie obiecuję. Nic, a nic.

Tak sobie właśnie uświadamiam, że poznając kogoś nowego zawsze lubię słuchać gdzie ktoś był. Sporo o tym ostatnio myślałem. Proste myśli. Zawsze na mnie wrażenie robiło jak ktoś był w Rosji, przejechał się koleją transsyberyjską. Był w Azji czy za Atlantykiem. Po prostu w tych miejscach w które chciałoby się pojechać, a sama droga do celu wymaga pewnego wysiłku. To może jakieś moje małe wewnętrzne spaczenie oceny człowieka, ale to właśnie ilość nabitych kilometrów zawsze robiła na mnie największe wrażenie. Szczególnie jeśli ktoś podróżował z aparatem. Świadomie.

Fotografuję sobie Polaroidem 600 z nowymi wkładami Impossible Project, które dostałem od Przemka. Jutro lub pojutrze wrzucę skany.

Sierpień się pręży. Jak lina.

Robert Danieluk
Robert Danieluk
Artykuły: 1271

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *