Szczeliniec Wiellki
Wałbrzych / Nowe Miasto

Zapach dymu w powietrzu. Nowe Miasto to jedna z dzielnic Wałbrzycha. Miasta które od dawna chodziło mi po głowie. Zresztą to dobry punkt w drodze do Karkonoszy, które bardzo lubię. Wałbrzych to smutne miasto, może taka pora roku, może to ten dym, a może to ten świąteczny brak żywych dusz na ulicach. Wszystko przytłacza jeszcze katar, który zdecydowanie zabiera mi siłę.
Na południe prowadzi droga przez miasto. Jak w każdym małym czy większym miasteczku. To kawałek tej drogi, którą jechałem w 1997 roku na letni wypoczynek w góry. Tyle zapamiętałem. Gdzieś przy niej stał biały pomnik żołnierza sowieckiego, który białą farbą, aż raził w oczy. Kilkanaście metrów przed pomnikiem (który zresztą był zapowiedzią cmentarza), stał opuszczony szpital dziecięcy. Takich miejsc to miasto ma wiele takich miejsc. Front kamienicy pomalowany na niebiesko, jakieś balony. Coś tu zwyczajnie nie pasuje.
Kiedy samochód zatrzymał się na małym placyku, ze środka było widać obiekt, który swoją formą zawsze mi się podobał. To stary i zrujnowany stadion Górnika Wałbrzych. Który dziś w pewnym sensie cieszy oko, ale też straszy swoją wielkością. Panująca tam cisza tylko potęgowała w mojej głowie to co mogło się tu dziać. Uwielbiam stadiony. Uwielbiam opuszczone stadiony.
Z kieszeni
2dni

A w słuchawkach: Plastic – Long Way Home
Lodowy rezonans

Tuż obok Pałacu w Mosznej (info) jest średniej wielkości staw, chociaż nie wiem według czego określam jego wielkość. Pokryty taflą lodu tak cienkiego, a z drugiej strony grubego by odbijać od swojej powierzchni rzucony kamień. Przy tym wydając dziwny dźwięk, trochę z pogranicza kosmosu i wyobraźni.
Turawa

Jedno z najspokojniejszych miejsc jakie znam.
Ktoś znany

Nic tak nie skłania do interakcji jak ktoś znany i kochany z telewizji oraz wesołe chłopaki z Marines.
Proszę więc o „lajki” i komentarze ;-)
Obrazy i teksty

Z piątku na sobotę strasznie zmarzłem, w kieszeni miałem jedną rękawiczkę. Wróciłem do domu na piechotę. Gdzieś na Dworcu Centralnym otworzyłem mocno oczy by zobaczyć jak moje problemy są banalne. Zimno odbiera i daje, dlatego lubię chłód.
W końcu piszę pracę magisterską i wiem, że mój album z okazji 10-cio lecia fotoblogowania przesunie się na wiosnę.

































