Opary

4999 5000 5001 5002 5003 5004 5005 5006
Zabawy na torach.

Szczeliniec Wiellki

4991a 4992 4993 4994 4995 4996 4997 4998
Mglisty poranek. Mgliste podejście na szczyt. Mglisty szczyt. Cisza. Przyjemnie. Tego mi brakowało. Tak samo jak planów na kolejną podróż.

Szczeliniec Wielki

Wałbrzych / Nowe Miasto

49834984498549864987498849894990

4991
Zapach dymu w powietrzu. Nowe Miasto to jedna z dzielnic Wałbrzycha. Miasta które od dawna chodziło mi po głowie. Zresztą to dobry punkt w drodze do Karkonoszy, które bardzo lubię. Wałbrzych to smutne miasto, może taka pora roku, może to ten dym, a może to ten świąteczny brak żywych dusz na ulicach. Wszystko przytłacza jeszcze katar, który zdecydowanie zabiera mi siłę.

Na południe prowadzi droga przez miasto. Jak w każdym małym czy większym miasteczku. To kawałek tej drogi, którą jechałem w 1997 roku na letni wypoczynek w góry. Tyle zapamiętałem. Gdzieś przy niej stał biały pomnik żołnierza sowieckiego, który białą farbą, aż raził w oczy. Kilkanaście metrów przed pomnikiem (który zresztą był zapowiedzią cmentarza), stał opuszczony szpital dziecięcy. Takich miejsc to miasto ma wiele takich miejsc. Front kamienicy pomalowany na niebiesko, jakieś balony. Coś tu zwyczajnie nie pasuje.

Kiedy samochód zatrzymał się na małym placyku, ze środka było widać obiekt, który swoją formą zawsze mi się podobał. To stary i zrujnowany stadion Górnika Wałbrzych. Który dziś w pewnym sensie cieszy oko, ale też straszy swoją wielkością. Panująca tam cisza tylko potęgowała w mojej głowie to co mogło się tu dziać. Uwielbiam stadiony. Uwielbiam opuszczone stadiony.

Z kieszeni

4982
Małe rzeczy cieszą najbardziej.

Lodowy rezonans

4973
Tuż obok Pałacu w Mosznej (info) jest średniej wielkości staw, chociaż nie wiem według czego określam jego wielkość. Pokryty taflą lodu tak cienkiego, a z drugiej strony grubego by odbijać od swojej powierzchni rzucony kamień. Przy tym wydając dziwny dźwięk, trochę z pogranicza kosmosu i wyobraźni.

Turawa

4972
Jedno z najspokojniejszych miejsc jakie znam.

Ktoś znany

4971
Nic tak nie skłania do interakcji jak ktoś znany i kochany z telewizji oraz wesołe chłopaki z Marines.

Proszę więc o „lajki” i komentarze ;-)

Obrazy i teksty

4969
Z piątku na sobotę strasznie zmarzłem, w kieszeni miałem jedną rękawiczkę. Wróciłem do domu na piechotę. Gdzieś na Dworcu Centralnym otworzyłem mocno oczy by zobaczyć jak moje problemy są banalne. Zimno odbiera i daje, dlatego lubię chłód.

W końcu piszę pracę magisterską i wiem, że mój album z okazji 10-cio lecia fotoblogowania przesunie się na wiosnę.