Tag Polar Night

Lasting Moments

Gorąca woda leje się z dyszy prysznicowej rakiety. Spada jak letni, ciepły deszcz, pełen wielkich kropli, pod którymi znikam, oblewa mnie swoją wysoką temperaturą, brakiem słów. Dłonie przykładam do zimnej ściany, woda leci dalej, odwracam się, nastawiam plecy, zamykam oczy.…

Miszka

Miszka zatrzymał samochód na drodze, której końcem jest przejście graniczne między Rosją, a Norwegią. To tak blisko. Jego Łada jest bardzo przytulna, gdzieniegdzie widać jakieś znamiona optycznego tuningu. Auto jest stare, a zapach paliwa miło łączy się z ciepłym powietrzem…

Noc Polarna

Dokupiłem dodatkową baterię do telefonu, zainstalowałem jedną aplikację i przystąpiłem do fotografowania. Kiedyś wydawało mi się, że fotografowanie telefonem na poważnie to jakiś żart. Im dłużej sam nim fotografuję tym bardziej wiem jak bardzo się myliłem. iPhone 4s + Hipstamatic…

Prospekt Lenina

Typowa nazwa ulic dla małego miasteczka. Lenina. Marksa. Dzierżyńskiego i tak dalej i tak dalej. Murmańsk. Przy prospekcie Lenina, głównej arterii miasta znajduje się hotel Arktika. Wielki hotel, który zapewne swoje lata świetności już dawno ma za sobą. Dziś w…

Заполярный

Wikipedia mówi, że: Koło miasta Zapolarnyj znajduje się najgłębszy na świecie odwiert (SG-3). Odwiert wykonywano w latach 1970-1989, jego głębokość wynosi 12 262 m. Mówię ja: Żal było opuszczać Nastię i Miszę. Na tym moim małym Asusie 10″ tak ciężko…

Murmańsk

Schodzę po zaśnieżonych schodkach. Zatrzymuje się i szukam napisu na złotej tablicy. Wśród nich widnieje napis „К-141 «Курск»”. Po prawej stronie wielki czarny metalowy element. Ktoś położył goździki. Zmarznięte na śmierć. Dopiero gdy zbliżam się do małej tabliczki, odczytuje napis:…

Atkuda Wy?

Pierwsza moja myśl o czym by dziś napisać to moje łóżko. Jest za krótkie, ale wygodne. Poduszkę mam przy wielkim oknie i jak tylko się przebudzam to widzę ulicę, śnieg, bloki, dym z kominów i słyszę port. Nadal żyję czasem…

65 minut

Dyskretnie patrzę na aplikację w telefonie. Podstawowe informacje o miejscu w którym jestem. Temperatura minusowa. Dzień trwa bagatela 65 minut. Gdzieś między godziną 12-stą, a 15-stą. Niby normalne. Ale stojąc na przystanku autobusowym „”Pierwomajskaja” zdaję sobie sprawę, że światło podczas…