Ulica Morcinka
Wojkowice. Ulica Morcinka. Śląsk. Niedzielne południe.
Wojkowice. Ulica Morcinka. Śląsk. Niedzielne południe.
W ostatni weekend wybraliśmy się naszą paczką priorytetową do Wisły i Żywca (Beskidy). Przyznam, że nigdy tam nie byłem. Ta część polskich gór nie była mi nic, a nic znana. Teraz trochę się to zmieniło. Korzystając z pięknej zimowej pogody…
Prawie 1000 kilometrów zrobione w 24 godziny na trasie Warszawa-Bieszczady-Warszawa. Szkoda, że nie było czasu na więcej bo nigdy nie byłem w tamtych okolicach, ale po tym krótkim czasie wiem, że wrócę. Dawno tak dobrze nie spałem jak tam, ale…
Czekając na wejście do kopalni uranu, korzystając z opadów śniegu postanowiłem zrobić swojego bałwanka. Niech to będzie zatem moja świąteczna kartka :)
Środa rano. Samochód tuż przed świtem jedzie stałą prędkością trasą numer 45 w kierunku Częstochowy. Bardzo mało snu i kryzys na drodze. Pokonane z nawiązką. Auto wjeżdża do Łodzi. Wieczorem powrót inną trasą numer 45. Oczy ciężkie, proszące o dużą dawkę…
Kazimierz Dolny. Piękne słońce. Szarlotka na ciepło i czaj. Dziś poczułem zapach wiosny, która jednak wiem, że przyjdzie późno. PS. Tytuł tego wpisu jest tekstem zaczepnym każdej Cyganki, która próbuje na rynku wróżyć, z ręki, oka, kart. Bez znaczenia.
Uśmiechaj się, do każdej chwili uśmiechaj, na dzień szczęśliwy nie czekaj, bo kresu nadejdzie czas, nim uśmiechniesz się chociaż raz. | Anna German – Człowieczy los I nikt nie mówi na ulicy Dzień Dobry, chociaż ja do nikogo też nie.
Jedno z moich ulubionych miejsc pod Warszawą z Wisłą w tle.
Podobno Wisła zamarzła na powierzchni. Pojechałem to sprawdzić. To prawda. Gdzieś przy brzegu, lód i jego skaza. Było tak tu cicho, spokojnie, chłodno. Wisła jest piękna.
Dziś przydałyby się rękawiczki o podwójnej grubości. Zwyczajnie. Lubię kiedy podczas mrozu z ust wydobywają się prawie białe kłęby pary, niczym małe dziecko wyobrażam sobie, że moje usta to jakiś element parowozu lub rura wydechowa starego Ikarusa. You want the…