Bobrowiecka 1A

Korea Północna | Robert DanielukJeden z najbardziej (jak dla mnie) tajemniczych budynków w Warszawie. Kiedyś udało mi się przekroczyć jego bramy. Pamiętacie?

Grudzień 2011.
Dzień Dobry – powiedziałem
Dzień Dobry. Czego Pan chce? – zapytał łamaną polszczyzną jeden z Koreańczyków.
Chciałem się wpisać do księgi.
Proszę – facet otworzył bramę i zaprowadził mnie do małego murowanego budynku już na terenie ambasady. W środku dwa foteliki, mały stolik, wielka szyba zasłonięta żaluzjami z małym okienkiem. Na ścianie wisiał jakiś krajobraz Korei Północnej, a tuż obok fotografia Kim Ir Sena i Kim Dzong Ila. Facet miał w dłoni kartę, a przy małym okienku leżał telefon.

Kim Pan jest. Po co Pan przyszedł? – zapytał raz jeszcze. Odpowiedziałem, że chciałem się wpisać do księgi, a dziś ostatni dzień wystawienia tej księgi.
Tak tak. Gdzie Pan pracuje, ma Pan notę z Ambasady? – tak nie powiedział, ale oto mu chodziło.
Jestem tu prywatnie – podkreśliłem, a facet zaczął kręcić nosem. Na jego twarzy wyrysował się sprzeciw.
Gdzie Pan pracuje, ma Pan jakąś legitymację?
Jestem tu prywatnie, widziałem informację na stronie Ambasady, nie mam legitymacji, jestem studentem – potem literowałem mu nazwę szkoły i co studiuje.
Przykro mi nie może Pan się wpisać – dodał po spisaniu informacji na kartkę.
Dlaczego? – zapytałem, wiedząc już, że więcej nie ugram.
Nie może Pan się wpisać – dodał i nagle obok mnie pojawił się inny Koreańczyk z wpiętym Kim Ir Senem w klapę swojej skórzanej kurtki. Ten od razu lepszą polszczyzną szybko sprowadził mnie na ziemię.
Nie ma Pan legitymacji nie wejdzie Pan. Osoby prywatne nie mogą się wpisać. Za kłamstwo u nas w kraju karzą. Nas chcą oszukać, a potem źle o nas piszą. Nie podoba mi się to. – jego stanowczość zaczęła mnie przerażać. Jego kwadratowe rysy i małe okularki, wzrok wpatrzony w moje oczy.
Dziwne… – odpowiedziałem.
Dlaczego dziwne? Chcą na nas zarabiać i żarty sobie robią. Nie podoba mi się to – odpowiedział i na tym skończyła się rozmowa z jego strony.

Ten kraj jest numer jeden na mojej liście miejsc, które chciałbym zobaczyć w swoim życiu.

Robert Danieluk
Robert Danieluk
Artykuły: 1271

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *