Moja ostatnia wizyta w jednym z bardziej (a może naj?) PRL-owskich miejsc w Warszawie. Dlaczego? Bo w niedzielę zamykają i wyburzają. Pożegnałem się i wróciłem do domu.
Moja ostatnia wizyta w jednym z bardziej (a może naj?) PRL-owskich miejsc w Warszawie. Dlaczego? Bo w niedzielę zamykają i wyburzają. Pożegnałem się i wróciłem do domu.