Być

ByćWarszawa pewnego kwietniowego dnia.

Transsiberian, hej!

Władywostok
Władywostok. Kwiecień. 2011

Tak mam sentyment. Ogromny. Dokładnie 2 lata temu z Konradem i Mateuszem wyruszyłem w moją pierwszą, wielką podróż marzeń. Tak wiele przez ten wyjazd zmieniło się w mojej głowie. To kwietniowe światło, które osiada gdzieś na frontach kamienic przypomina mi tamte dni.

Z tej okazji Mateusz zrobił „coś” co mimowolnie jest zapowiedzią filmu z tamtego wyjazdu. W końcu!

Video: Mateusz Kalinowski, Robert Danieluk, Konrad Stasiuk
Montaż: Mateusz Kalinowski

A mnie daleki rosyjski wschód przyciąga. Ciekawe czy uda się tam wrócić :)

ŁW

4572 4573 4574 4575Trochę Łodzi, trochę Warszawy. Zdecydowanie 412 kilometr mojego życia.

Stan przejścia między jednym, a drugim. Podjęta walka z samym sobą. Codziennie. Wy też tak macie. Szkoda marnować czas na rzeczy które nie mają na nas żadnego wpływu. Inaczej zwane głupotami. Zabić czas jest łatwo, ale wskrzesić się go już nie da. Nic da się go cofnąć. Przyśpieszyć czasem też nie. A my nie jesteśmy w stanie robić wszystkiego tego czego chcemy, życie to ciągły wybór. Trochę miedzy tym co możemy zrobić, tym czego nie możemy, a tym co nam się zwyczajnie chce lub nie. Tego lenia trzeba wystawić za drzwi, jak zimę. Ja wystawiłem nocą z czwartku na piątek. Mam wrażenie, że wyszło mi to na dobre. To początek.

Na przejściu na pasach, na granicy Woli i Żoliborza spotkałem dziś mojego mistrza. Jacek Hugo-Bader podał mi rękę i ucieszył się z moich słów o inspiracjach i podróżach (jutro minie dokładnie 2 lata od rozpoczęcia mojej podróży-marzenia do Rosji). Chciałbym kiedyś napić się czaju przy jednym stoliku właśnie z nim i Barbarą Włodarczyk. Chciałbym by oboje dyskutowali o mojej książce. Jak marzyć to marzyć.

W głowie kolejna duża podróż. Obok niej trzy tysiące innych małych. Chciałbym z takiej podróży przywieźć coś więcej jak wspomnienia, notatki i fotografie.

Moje życie to ciągłe marzenia.

Przedmioty

Torbablok / VeturiloWczoraj wieczorem znalazłem się ponownie, całkiem przypadkiem na Krakowskim Przedmieściu. Z dala dochodziły do mnie modlitewne śpiewy płynące z uroczystości pod Pałacem Prezydenckim. Za dnia zarejestrowałem się na stronie z rowerami miejskimi i chwilę później mknąłem pierwszy raz „moim” Veturilo. Wszak wiosna się w Warszawie spóźnia, jeszcze leży śnieg to rękawiczki na dłoniach i czapka na głowie dały radę. Jechałem szybko tym fajnym srebrnym rowerem i czułem wolność.

Przewieszona moja nowa ukochana torba (kocham torby, szczególnie jak wchodzi do niej aparat) i widok ludzi na tych samych rowerach. Dobrze, że mam pod domem stację z nimi. Na telefonie aplikacja, która pokazuje ile jest w niej wolnych rowerów. Bardzo mi się to podoba. Tak po prostu. Wiosennie.

Sporo małych radości.

Spać! Kawa! Muzyka!

10 kwietnia 2013

10 kwietnia pod Pałacem Prezydenckim

10 kwietnia pod Pałacem Prezydenckim

10 kwietnia pod Pałacem Prezydenckim

10 kwietnia pod Pałacem Prezydenckim

10 kwietnia pod Pałacem PrezydenckimPoranek na Krakowskim Przedmieściu. Poranek 10 kwietnia 2013 roku. Poranek bez czapki na głowie. Poranek z aparatem w dłoni i szybką kawą.

Ostatni raz.

Małpi Sen


Jutro trzecia rocznica katastrofy pod Smoleńskiem. Nocą z wtorku na środę pewna małpa miała sen…

Ano onA

Insta życieLeżałem na łóżku. Rano zawsze tak chłodno. Nakrywam się kołdrą. Patrzę na ścianę. Za chwilę nastąpi wschód słońca. Delikatnie słońce oświetla szafkę w kuchni, potem przechodzi na drzwi, aż w końcu nie pozwoli dalej spać. Poranna kawa, radio, nowy dzień. Szkoda marnować czas.

Powiem wam tak. Gdzieś na internecie znalazłem jakiś obrazek. Niby z daleka bliskiej tandety odbiór o pięknym i dobrym życiu. Przeczytałem i muszę się tym z wami podzielić. Chciałbym to mieć wybite na dłoniach bym o tym zawsze pamiętał, może jeszcze bym dopisał ósmy punkt:

1. Pogódź się ze swoją przeszłością żeby nie niszczyć teraźniejszości
2. Co innego myślą o Tobie to nie Twój interes
3. Czas leczy prawie wszystko więc daj sobie czas
4. Nie porównuj swojego życia do innych i nie osądzaj ich. Nie masz pojęcia dokąd zmierza ich podróż
5. Nie myśl za dużo nie musisz znać wszystkich odpowiedzi. Przyjdą kiedy najmniej się ich spodziewasz.
6. Nikt nie jest odpowiedzialny za Twoje szczęście, z wyjątkiem Ciebie
7. Uśmiechnij się, nie jesteś właścicielem wszystkich problemów na świecie

Grażyna Łobaszewska – Czas nas uczy pogody

Miłego dnia!

Dysza

DyszaBywam tu rzadko i już raczej wiem, że to miejsce gdzieś powoli traci swój urok. Jednak mimo upływu czasu nadal widzę tutaj wiele małych chwil i miejsc, które zbudowały moje dzieciństwo. To tutaj nauczyłem się jeździć rowerem i pewnie mówić.

To jedno z podwórek na warszawskiej Ochocie. Wśród wielu obiektów z mojej pamięci ostał się ten. Już kiedyś o tym pisałem (wpis). Dysza. Lubię do niej wracać.

00:05

Zmęczona noc, wymięta biel,
i słońce choć blade, tak pali mnie…
ktoś wygrał wyścig, ktoś złamał się
wygodniej nie wiedzieć jak naprawdę jest

Wstawaj! Życie to surfing, więc nie bój się fal
Wstawaj! Życie to surfing, więc nie bój się fal

Powoli zmywam z siebie lęk, 
nawilżam twarz szczęściem, odstawiam zgiełk…
I już w objęciach nowego dnia, 
zamieniam wstyd w dumę, podnoszę się…

Wstawaj! Życie to surfing, więc nie bój się fal
Wstawaj! Życie to surfing, więc nie bój się fal

Myslovitz & Leszek Możdżer – Życie to surfing [Video]

Nowy dzień. Nowa godzina, miesiąc i w końcu rok. Zawsze wtedy przychodzi taka świeżość. Im coś większego tym większe „halo” przy przejściu. Symbolicznym. Sam padłem ofiarą tego mojego wewnętrznego lamentu przejścia z jednej dekady w drugą. Z wielką nadzieją, w której i teraz się kąpię. Chociaż może i trochę w tym wszystkim jakiejś nieznanej jeszcze prawdy i strachu, że z jednej strony coś się traci, a przy tym zyskuje. Wewnętrzne dyskusje z samym sobą. Co mam, czego nie udało mi się zrobić przez te 30, 20, 10 lat. A także co zrobiłem i jakie nauki z tego wyciągnąłem. Także to co chciałbym powiedzieć sobie kończąc lat 40.Ktoś może powie: nie pieprz chłopie! Ale co tam, powiem to jeszcze raz:

Cześć! Mam na imię Robert, właśnie skończyłem 30 lat.