Kiedyś chciałem być takim fotoreporterem co dotyka wydarzeń z pierwszych stron gazet. Dziś cieszę się, że nie wybrałem tej drogi, ale nadal lubię te miejsca.
Bronisław Komorowski i Jarosław Gowin w piwnicach Ministerstwa Sprawiedliwości w Warszawie.
Kiedyś chciałem być takim fotoreporterem co dotyka wydarzeń z pierwszych stron gazet. Dziś cieszę się, że nie wybrałem tej drogi, ale nadal lubię te miejsca.
Bronisław Komorowski i Jarosław Gowin w piwnicach Ministerstwa Sprawiedliwości w Warszawie.
Kombinezon. Wiosna 2013.
Kiedy chciałem dobrze zjeść, musiałem gotować sobie sam – żali się w tabloidzie.
Zdaniem Marcina K., zamiast stać przy kuchni, Waśniewska wolała przeglądać internet, czytając wiadomości na swój temat. Ale, jak twierdzi, nawet wtedy nie zorientował się, z kim ma do czynienia.
http://www.pudelek.pl/artykul/45126/kochanek_katarzyny_w_musialem_sam_gotowac/
Dzięki za pomoc Milenie i Łukaszowi.
Jadę przez urojone miasta
Zwidy z mgieł i mgieł miraże
Rzeczywistość tu jak nieczynne neony
Siwe z dymu balejaże
Rzeczywistość tu jak nieczynne neony
Siwe z dymu balejaże
(…)
Droga na Brześć
666, 666
3maj się
Droga na Brześć
666
3maj się cześć*
Jestem trochę tu, trochę tam, a w zasadzie gdzieś tam. Parę dni na Południowym Podlasiu, z moją Rodziną, z okien których widać Brześć. Wieczorny spacer wśród roztopów i zapach dymu. Drewniane chaty, droga. Mokry śnieg na butach. Przez okno widać płot. Poprzednim razem stał tam dom. W telewizji białoruskie stacji w których co druga osoba jest w mundurze. Za każdym razem gdy tu jestem pielęgnuję moje wspomnienia z czasów dziecka i z przerażeniem patrzę na starość. Ostatnio mam sporo myśli o przemijaniu.
Za dużo do zrobienia, za mało czasu i paradoksalnie to lubię, ale zawsze się przed tym bronię.
*) Pidżama Porno – Droga na Brześć

► szablon
1. «naśladowany bezmyślnie wzorzec postępowania»
2. «forma, wzór, według których wyrabia się seryjnie przedmioty; też: wzór służący do mechanicznego odtwarzania rysunków i liter»
► zasada
1. «prawo rządzące jakimiś procesami, zjawiskami; też: formuła wyjaśniająca to prawo»
2. «norma postępowania»
3. «ustalony na mocy jakiegoś przepisu lub zwyczaju sposób postępowania w danych okolicznościach»
4. «podstawa funkcjonowania lub konstrukcji czegoś»
5. «związek chemiczny o właściwościach przeciwnych do kwasów i w reakcjach z nimi tworzący sole»
► plan
1. «to, co się zamierza zrobić»
2. «szkic, układ czegoś»
3. «pomniejszony rysunek odwzorowujący jakiś nieduży obszar na poziomej płaszczyźnie»
4. «na scenie, na obrazach, w krajobrazie itp.: miejsce osób lub przedmiotów w perspektywie, określone ze względu na odległość od patrzącego, od kamery itp.»
5. «porządek zajęć lub czynności przewidzianych do wykonania»
6. «miejsce realizacji danego fragmentu akcji filmowej»
7. «zasięg widzenia kamery uzależniony od jej odległości do filmowanego obiektu»
Czy i dlaczego? Po co? Jak i kiedy? Szereg pytań.
Definicje pochodzą z sjp.pwn.pl

Mam takie miejsca w Polsce, które chciałem zobaczyć. Są też na tej liście miejsca, których nie chciałbym zobaczyć. Na tej drugiej raczej się nie skupiam, ale lubię tam czasem coś dopisać. Z tej pierwszej listy udało mi się zobaczyć z zewnątrz Halę Stulecia i Iglicę we Wrocławiu. Pewnie dla mieszkańców to nic wielkiego, ale ja lubię wielkie maszty, słupy i inne podobne temu „bryły”, które przypominają kształtem, nie mniej i nie więcej – rakietę.
Takie miejsca lubię sobie sfotografować. Zapisać w moim archiwum prywatnym. Takich ludzi jak ja jest ilość ogromna. Jednak podczas próby sfotografowania Iglicy na tle Hali Stulecia natrafiłem na pewien problem:
Chciałem tak sfotografować Iglicę by była centralnie na fotografii (cała). Po bokach (co widać) stoją takie słupki. Wszystko się ładnie układa, komponuje, tylko naciskać spust. Niestety ktoś wstawił na linii strzału, centralnie gruby słupek z informacją gdzie jest WC etc. Żeby zrobić zdjęcie trzeba wyjść przed słupek, skacząc przez żywopłot, co nie jest takie łatwe. Dlatego się pytam, kto był taki mądry i popsuł świetne miejsce na zrobienie ładnego zdjęcia z Wrocławia. Oszukali. Zabrali ;)
Wroclove!

Marzy mi się nowy plecak. Taki w którym zmieszczą się ubrania na kilka dni i tak by można było by wcisnąć torbę ze sprzętem. Marzą mi się też na nim naszyte flagi z miejsc gdzie byłem. Uwielbiam torby, plecaki i setki kieszeni, w których zawsze jest tyle ciekawych rzeczy. Tak jak w głowie.
Chce wiosny.

Wydział Chemii. Uniwersytet Wrocławski. Wrocław.
Zielony Most. Opole.
W wielkim skrócie. 1000km po Polsce. Wrocław. Opole. Katowice. Warszawa. A najważniejsze to, że bardzo lubię poznawać ludzi, których fotografia mnie porusza. Zawsze uważałem, ze fotografia bez rozmów o niej samej jest bardzo uboga. To był jeden z czynników dla których wróciłem na studia. Ten fotograficzny ferment w głowie jest bezcenny, a wy sami możecie ocenić jak świat widzi Katarzyna:

420km, dwa pociągi rozgrzane do czerwoności, jakiś młody chłopiec widząc dym zaczął krzyczeć, że coś się pali. Pierwszy raz stałem na śląskiej ziemi. Dworzec w Katowicach piękny, nowoczesny. Na ulice zaczął padać śnieg. Jego małe kuleczki zaczęły pokrywać moją kurtkę i czapkę. Miałem tylko kilka godzin, ale Spodek zamieniłem na Wojewódzką Komendę Policji gdzie właśnie trwał proces Katarzyny W.
Kiedyś trzeba będzie tam wrócić.

Maszyny śmierci.
Whoa, would you hold my hand like the air it’s so gently here
Never give up, never give up
Whoa, would you pull me closer and nobody knows we’re there
No one can find us