Rzeczy

4436 4437 4438 4439 4440 4441 4442 4443 4444 4445 4446 4447 4448
Człowiek otacza się rzeczami i istotami żywymi. Takimi najbardziej mu odpowiadającymi. W obu przestrzeniach. Kiedy jedna z rzeczy się gubi, niszczy lub umiera, zaczynamy cierpieć. Skala czasem jest bardzo podobna. Wszyscy jesteśmy pieprzonymi materialistami i dobrze nam z tym.

Przypadkowość.

#wekiblu

Byłem w pewnym hotelu pod Warszawą. To był bardzo zimny dzień. Pamiętam, że coś mnie nawet rozkładało. Wciągałem jakieś proszki na zdrowie, na moc, energię wiosny. Byłem w łazience, postanowiłem zrobić zdjęcie, proste, autoportret w kiblu, właściwie we kiblu, wrzuciłem na Instagram, dodałem tag #wekiblu. Minęło od tamtej chwili 138 dni. Potem poszło jak z bicza strzelił.

Wrzucam 50 fotografii swojej paszczy wekiblu. Niech więc wszyscy wekiblarze łączą się (w pary też!) :-)

Dziś też mijają 4 lata jak opuściłem ASP w Gdańsku. Przed pierwszym egzaminem zrobiłem sobie zdjęcie w kiblu moim małym LOMO LC-A, gdy opuszczałem Gdańsk zrobiłem komórką, też w tym samym.

eb15032604c511e2a68422000a1e960b_7 e68d5bbc31b811e28d1822000a1f8cf0_7 d13ca06e202f11e2a50222000a1fb870_7 db79d0ca30b911e2a74822000a9e2993_7 cfce14100f0411e2952122000a1fbf2e_7 ba073606251c11e2a62d1231380fd04a_7 cdb7a3565ce511e2902222000a1fa52b_7 b53223d26e2511e2929322000a9e0719_7 b06d0aac45d911e2a61a22000a9e06f0_7 b30a378e309f11e282e022000a1fbc68_7 af894b9a09b211e2973e22000a1e88a7_7 add22b3a488411e2b93522000a1f96b2_7 a4a106281bc311e283fd123138179feb_7 6334666034e811e292a022000a1faf61_7 255337ea204d11e2ab3822000a1fc30a_7 5287082c301511e2968922000a1fbe74_7 61773fc86cc411e2ae9022000a1f9a21_7 21485b08371811e2820422000a1f97b5_7 44509b70588c11e2959322000a1f9d56_7 8170fd781aad11e299b11231381b6f02_7 5229c74030f911e29bea22000a1f90d2_7 4414b80854b811e2b41b22000a1f9a15_7 3262acec291011e2a77f22000a9e29a0_7 02315bdc596611e2957d22000a1fa40f_7 916e45164f8f11e28efa22000a1fbd9c_7 823e33ce21e711e2aeda22000a1f973b_7 0743c8026fc411e2890a22000a1fbc9a_7 589e3e5c6f0211e29b1a22000a1fb711_7 291c65442daf11e2af0122000a1fbc9e_7 92d6fc4e0b3e11e2ae7d123138178d20_7 97a87bee2a6011e28a411231380f2951_7 91bb9578626811e29edf22000a1e9a73_7 78a8fdb62acb11e2aee522000a9f15b9_7 52a3696e1c4b11e291d612313804d44b_7 48cf0ada53f311e2928c22000a9f3092_7 46bc616855c711e2b55122000a1f9be7_7 41f7872e228311e2a47b22000a1f99e6_7 42a530ae67ca11e2a2e222000a9e48a3_7 9aa03d86331c11e299b1123138203c20_7 8f6e402c5a2511e2bd3c22000a1faf7b_7 6de8ddd2569611e2890222000a1fb0b2_7 6b45ea3851b511e2bfbf22000a9f1935_7 5c362fe430e011e2ac3022000a1fb72c_7 4dc959662ff711e2807c22000a1fba57_7 4e67ef5030e611e2a8b522000a1cf597_7 2ee6d9f81ebb11e29ae122000a1f9a03_7 0d027c1e5a4a11e28d6622000a1fbc43_7 2c6917b8483711e2a5d322000a1f90e5_7 0bd8523867a011e28b2322000a1fbe1b_7 0b8a0b0c319d11e2aaa222000a1fb843_7

Noc Polarna

4426 4427 4428 4429 4430 4431 4432 4433 4434 4435

Dokupiłem dodatkową baterię do telefonu, zainstalowałem jedną aplikację i przystąpiłem do fotografowania. Kiedyś wydawało mi się, że fotografowanie telefonem na poważnie to jakiś żart. Im dłużej sam nim fotografuję tym bardziej wiem jak bardzo się myliłem.

iPhone 4s + Hipstamatic + Tinto 1884 Lens + Noc Polarna

Fotografia z głowy

Rosja / Zapolarnyj / Robert Danieluk
Z każdym dniem fotodojrzewam Zaczynam powoli w głowie rozumieć pewne rzeczy. Te pewne relacje między człowiekiem, przedmiotem(-ami), a metafizyką. Fotografia.

– czasoprzestrzeń
– technika
– człowiek

Istotne jest miejsce i czas, to nawet nie podlega żadnej dyskusji. Nie da się nabrać powietrza w płuca bez płuc i powietrza. Takie miejsce jest nad tym tekstem. Czas zawarty. Fotografia, obraz to chyba jedyny namacalny efekt zatrzymania czasu. Tego co się dzieje i nigdy już nie powtórzy. Ja widzę (co już kiedyś gdzieś pisałem) ogromną misję i sens fotografii, funkcji dokumentującej.

Kiedy stawiam aparat na trzech nogach statywu zaczynam czuć pewnego rodzaju samotność. Zawsze kiedy fotografuję właśnie z niego jest to uwarunkowane tym, że aparatu trzymać nie mogę lub nie ma kogoś do pomocy. Kiedy ten aparat już tam jest czuję jak ogarnia mnie spokój.

Człowiek.

Wrzucamy do worka te trzy główne aspekty i powstaje nam fotografia. Oczywiście to wielki skrót, tak by samej fotografii nie obrazić. Bez idei nie ma niczego. Nawet jak coś powstanie przypadkowo, jak gdyby palec osunął nam się na spust migawki. Nie ma przypadku. W niczym.

Zmierzam do bardzo prostej rzeczy. Ciągle w głowie mam jedną fotografię, której jeszcze nie stworzyłem. Nie znam miejsca, nie znam czasu. Nie wiem jak ta fotografia powstanie i czy będę tam ja. Ciągle ją widzę jak by wyrastała mi przed oczami, a jednak nie potrafię jej zapamiętać. Co na niej widać, gdzie ona jest. Mam tylko pewnego rodzaju przeczucie. I ta fotografia u góry jest jak by zapiskiem w notesie przeczucia, szybkim szkicem gdzieś daleko nie powstałej fotografii. Wypełnionej samotnością i ciszą. Względną.

Kubek i jego róża

CzekajPusta kawiarnia. Jedna z sieciówek w Warszawie. Za kilkanaście minut spotkanie. Pani zza lady informuje, że nie napiję się mojego ulubionego trunku w tej sieci bo produkt wyprzedany. Szkoda. Dlaczego. Zabrali. Zamawiam więc największą herbatę i wiem, że tym produktem jestem skazany na smakową porażkę. Kawy już nie chcę. O tej porze zwyczajnie jej nie piję.

Siedzę i grzebię w telefonie. Przelatuję przez cztery aplikacje i zbieram informacje o tym co jedzą moi znajomi, czy kogo coś boli i czy ktoś już był dziś w kiblu. Lubię to. Nie roztrząsam czy dawne czasy były lepsze, czy przyszłość niesie ze sobą jeszcze gorsze relacje z ludźmi. Ciesze się i naparzam palcem po dotykowym ekranie z XXI wieku. Fotografuję mój kubek.

Pustka tej kawiarni zaczyna być elementem jakiegoś magicznego spotkania. Lubię puste przestrzenie. I nagle jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki z dwóch stron zaczynają się zbierać ludzie. Jakieś zaoczne studentki zarządzania i kontroli ludzi (zawsze zastanawiam się po co tyle tych ludzi do zarządzania, a co kiedy nagle będą sami zarządzający bez osób do zarządzania?), które próbują się uczyć, ale siedzenie na facebooku chyba nie daje im spokoju.

Jeszcze kilka minut i czas na moje spotkanie. Do kawiarni wchodzi młody chłopak z małą foliową torbą i różą w ręku. Oczami razem z nim siadam przy oknie i widzę, że chłopak ten mimo swojego młodego wieku swoje już w życiu wycierpiał. Na jego głowie rysuje się wielka blizna. Zniekształcona skóra. Gdy odwraca się w moją stronę widzę cierpienie. Może już dawno po nim, może ta rysa w jego życiu zostanie na zawsze. Moje spotkanie trwa.

Co jakiś czas rzucam okiem na kawiarnię i patrzę kto wyszedł, kto przyszedł. Mimo już dwóch kwadransów, On nadal siedzi i czeka. Kręci się i zerka na zegarek. Zniecierpliwiony wstaje i wychodzi, przechodząc koło mnie patrzę na jego różę. Na nic innego nie muszę, wypełnia mnie na chwile jakiś przenikliwy smutek, rozczarowanie i współczucie, prawdziwe. Przez chwilę nic nie słyszę. Może chcę zrozumieć. Może nie muszę zwyczajnie nic.

Cukier zebrał się na dnie mojej herbaty rozmiar XXL i zaczyna to jakoś smakować. Kończę spotkanie i znikam gdzieś w ciemnym parku, przeskakując nad breją brzydoty temperatury na plusie. Już nie pada, zdejmuje kaptur, staję przed pasami i ku mojej radości świeci się do mnie czerwony napis „CZEKAJ”. Chyba się rozumiemy i uśmiechnięty idę dalej poszukać miejsca gdzie mogę się wysikać bo po tej herbacie niemiłosiernie pęcherz zaczyna wysyłać sygnały do mojego mózgu.

Przepraszam mieszkańców podwórka na ulicy Ogrodowej 65.

9 lat

9 lat
Dziewięć lat temu rozpocząłem zabawę z fotoblogowaniem. W zeszłym roku zmienił się adres o czym tutaj parę razy informowałem (z senq.ownlog.com na robertdanieluk.com/blog ). Muszę przyznać, że nadal ma to dla mnie bardzo duże znaczenie i cieszę się, że są osoby które uważają podobnie jak ja. Czasem przychodzą od was różne e-maile. Większości z was nie znam, ale zawsze staram się te dobre słowa docenić i przemienić w siłę tworzenia. I to właśnie wam dedykuję te 9-te urodziny.

Dziękuję!

Północny

Cmentarz Północny
W ten zimny dzień odwiedziłem z moją Mamą, Dziadka. To już 4 lata kiedy go z nami nie ma.

Cmentarz wypełniony ciszą, słońcem i myślami. Jak zawsze.
W zasadzie nie lubię tam przychodzić, za smutno.

Chociaż zawsze zadaję mu dużo pytań, na które ciągle nie znam odpowiedzi.

Cud Miód Malina

Cud Miód Malina / Piastów
Kasia i Maciek wraz ze znajomymi otworzyli kawiarnię tuż przy samym dworcu PKP Piastów. Dokładnie tydzień temu, ale wpaść nie mogłem. Jako miłośnik, wielbiciel i wyznawca czaju, pierwsze co u nich wypiłem to super czekolada.

Nie jestem Makłowiczem, ani Panią z White Plate, ale polecam :)

www.facebook.com/KlubokawiarniaCudMiodMalina

Chris Isaak – Wicked Game

The world was on fire and no one could save me but you.
It’s strange what desire will make foolish people do.
I never dreamed that I’d love somebody like you.
And I never dreamed that I’d lose somebody like you.

Strasznie dużo pracy, zajęć, zaległości.