Tag myśli

ŁW

Trochę Łodzi, trochę Warszawy. Zdecydowanie 412 kilometr mojego życia. Stan przejścia między jednym, a drugim. Podjęta walka z samym sobą. Codziennie. Wy też tak macie. Szkoda marnować czas na rzeczy które nie mają na nas żadnego wpływu. Inaczej zwane głupotami.…

Namacalność

Na obrazku z aniołem stróżem (który jest dla mnie tak bardzo ważny, sentymentalny) oparta jest mała prawie kwadratowa fotografia. Ma 4 lata i chodź nie jestem jej autorem, jest dla mnie bardzo ważna. Na dzień dzisiejszy takich fotografii mam dwie.…

Odrzucenie

Senne miejscowości. Senny z pozoru dzień. Jeszcze bez śniegu. Spadnie dopiero w nocy. Dzień który mógłby się nie kończyć. Może powtarzać. Być jak „Dzień Świstaka”. Trwać i trwać. Powtarzać. Kontynuacja wątku miejsc, przedmiotów odrzuconych. Przy drodze stoi dom i garaż.…

Kubek i jego róża

Pusta kawiarnia. Jedna z sieciówek w Warszawie. Za kilkanaście minut spotkanie. Pani zza lady informuje, że nie napiję się mojego ulubionego trunku w tej sieci bo produkt wyprzedany. Szkoda. Dlaczego. Zabrali. Zamawiam więc największą herbatę i wiem, że tym produktem…