Tag Podlasie

21-550 Terespol

Spadł śnieg. Nie jest to taka oczywista sprawa bo ten śnieg ostatnio nie jest częstym gościem. Nawet jak jest to późno i na chwilę. Wszystko się zmienia, ale może w tym dziwnym 2020, zima przyjdzie o czasie. Od kilku dni…

Lubię wracać w strony, które znam

Zbigniew Wodecki śpiewał to tak: „Lubię wracać w strony, które znam Po wspomnienia zostawione tam By się przejrzeć w nich, odnaleźć w nich Choćby nikły cień, pierwszych serca drżeń” I ten cytat pasuje tu idealnie. Pamiętam jak w jedne czy…

Fajnie

Fajnie. Lubię elementy stałe i zmiany. Czasem jedno i drugie się naturalnie wyklucza. Terespol. Maja 2020.

Czwartkowy poranek

Słoneczny czwartkowy poranek. Słońce delikatnie przedarło się przez szczelinę w oknie oraz silna chęć wybudzenia się z dziwacznego snu, rozpoczęło nowy dzień. Obok kubek ciepłego, czarnego czaju, notes, biała kartka i pióro. Codzienny rytuał. Bez zdeklarowanych punktów działania, każdy dzień…

Nad brzegiem Bugu

Ostatni tydzień spędziłem w Terespolu. Miejscu dla mnie szczególnym. Tym gdzie piec pięknie śpiewa, ulice wieczorami są puste, a w telewizorze można oglądac białoruską telewizję. I tu nie zmienia się, prawie nic. Stojąc nad brzegiem Bugu zawsze myślę o tym…

Terespol na chwilę

Po pewnym kilometrze trasy radio zaczyna łapać fale zza Bugu. Dzięki temu wchodzę w ten jedyny w sobie klimacik. Słuchanie białoruskiego radia zazwyczaj trwa chwilę. Potem skręt w lewo i już tu jestem. W Terespolu. Miejscu które miało i ma…

Nad Bugiem /3/

Neounicka cerkiew w Kostomłotach św. Nikity Męczennika to jedno z tych miejsc do których lubię wracać. Ten mały sakralny obiekt, wypełniony zapachem i głosem modlitw. Pamiętam jak kilka ładnych lat temu udało mi się tam być na mszy. Te zgliszcza to…

Nad Bugiem

Słucham za oknem deszczu. Deszcz to chyba taki gość, którego czasem nam brakuje, ale jak już przyjdzie to nie chce wyjść. Słucham za oknem deszczu. Kilka chwil nad Bugiem, magicznym, sentymentalnym i za każdym razem tak nowym. Nic przecież nigdy…

Pole pełne maków

Cztery ostatnie dni spędziłem w czterech różnych łóżkach. Samochód, droga, aparat, spokój, słońce, praca, droga, domy. Pojechałem do miejsc które znam i szalenie lubię, mam ogromny sentyment do nadbużańskich miejsc, spokoju, horyzontu z białoruską granicą. Szklankę z ciepłym czajem, świeżym…