Tag Polska

Baza Rakietowa

„W 1962 roku rozpoczęto formowanie dywizjonów mających wejść w skład 13 Dywizji Artylerii OPK im. Powstańców Śląskich z siedzibą w Bytomiu. W Zimnej Wódce znalazł się 12 Dywizjon Rakietowy OPK wyposażony początkowo w „Dźwiny”, których miejsce zajęły później „Wołchowy”. Od…

Książka tytułu nie pamiętam

Jezioro Turawskie na kilkanaście minut. Uwielbiam to miejsce. Wracać i delektować się nim. Nawet chętnie bym tam zamieszkał… Kiedyś, nawet nie pamiętam kiedy dorwałem jakąś książkę. Takiej której tytułu nie pamiętam, ale dotyczyła jakiegoś polskiego artysty. Książka biograficzna i chyba…

Gdy słyszę R-1

W górach spadł śnieg. Na końcu drogi parking, mieści się tu jakiś hotel, może dwa większe pensjonaty.  Gdzie tylko człowiek spojrzy, góry. Powietrze jest chłodne, czyste, przyjemnie tu oddychać. Mowa o krawędzi miasta Kowary w Karkonoszach. Mieści się to jedno…

Chwila ciszy

Środa rano. Samochód tuż przed świtem jedzie stałą prędkością trasą numer 45 w kierunku Częstochowy. Bardzo mało snu i kryzys na drodze. Pokonane z nawiązką. Auto wjeżdża do Łodzi. Wieczorem powrót inną trasą numer 45. Oczy ciężkie, proszące o dużą dawkę…

Spokój

Mój organizm przeszedł 24 godzinne załamanie. Kiedy człowiek chce pracować, coś robić i nagle leży w łóżku i dogorywa. To by chyba znak, że zaczęła się dla głowy inna, nowa, lepsza droga. Tak chyba musiało być. Po równo 6-ciu latach…

Deszcz na Wiśle

Wstaliśmy o 4:20 by na polu przywitać wschód słońca. Gdzieś w sadzie buszowała sarna, która jak tylko nas zobaczyła uciekła między drzewka pełne wiśni. Kilka dni w Kazimierzu Dolnym zrobiły nam dobrze.

23 czerwca

Kawałek drogi od miasta było wielkie pole pełne żyta. Weszliśmy między kłosy i delektowaliśmy się pierwszymi dniami lata.

Zapach mięty

W dłoni liście mięty. Delikatnie dotykane, wypuszczają z siebie zapach lata. Gdzieś to wszystko ma miejsce w okolicach Hali Mirowskiej, którą odkrywam na nowo, wchodząc do środka widzę inne czasy i miejsce. Przypomina mi się ta hala – bazar w…

2 dni

Dwa zwariowane dni. Poranek w Łodzi by oddać pracę magisterską, potem jazda do Warszawy i w ostatniej chwili zdążyliśmy na lotnisko do Modlina na samolot do Gdańska. 30 minut później spotkanie z Piotrkiem, a potem z jego kochaną rodziną :)…