6:25
Okno uchylone, pada deszcz. Leje w zasadzie od kiedy próbowałem zasnąć. Ostatnio codziennie budzę się tak wcześnie, a przecież nie zawszę muszę. Oczy ciężkie, głowa ciężka, tak jak bym tuż po otwarciu oczu nie łykał powietrza, a ktoś wlewał mi…
Okno uchylone, pada deszcz. Leje w zasadzie od kiedy próbowałem zasnąć. Ostatnio codziennie budzę się tak wcześnie, a przecież nie zawszę muszę. Oczy ciężkie, głowa ciężka, tak jak bym tuż po otwarciu oczu nie łykał powietrza, a ktoś wlewał mi…
Dokupiłem dodatkową baterię do telefonu, zainstalowałem jedną aplikację i przystąpiłem do fotografowania. Kiedyś wydawało mi się, że fotografowanie telefonem na poważnie to jakiś żart. Im dłużej sam nim fotografuję tym bardziej wiem jak bardzo się myliłem. iPhone 4s + Hipstamatic…
Sankt Petersburg. Taki właśnie misz masz mi się w głowie zrobił. Jak bym trochę nic nie zarejestrował, traktował to miasto z góry i w przelocie. Tam Murmańsk, tam Mińsk i Warszawa. Padający deszcz, a potem lód na brodzie. Myśli rozbiegane,…
Zaglądam do mojego czarnego notesu. Przywołuję ostatnie wspomnienie z miasta Murmańsk. Szary budynek na ulicy Karola Marksa. Od strony ulicy okna balkonowe mieszkania i antena. Od strony podwórka wejście do klatki. Wchodzimy. Przed wejściem do mieszkania zdejmujemy buty. Jest ciepło.…
Typowa nazwa ulic dla małego miasteczka. Lenina. Marksa. Dzierżyńskiego i tak dalej i tak dalej. Murmańsk. Przy prospekcie Lenina, głównej arterii miasta znajduje się hotel Arktika. Wielki hotel, który zapewne swoje lata świetności już dawno ma za sobą. Dziś w…
Wikipedia mówi, że: Koło miasta Zapolarnyj znajduje się najgłębszy na świecie odwiert (SG-3). Odwiert wykonywano w latach 1970-1989, jego głębokość wynosi 12 262 m. Mówię ja: Żal było opuszczać Nastię i Miszę. Na tym moim małym Asusie 10″ tak ciężko…
Dzień zaczyna się tak samo. Zawsze tak samo. Według tego samego scenariusza. Człowiek się budzi i zaczyna nowy (wspaniały) dzień. Nawet jak ten dzień jest zaplanowany, zawsze może wydarzyć się coś czego się nie spodziewaliśmy. Kwadratura koła. Na mój rosyjski…
Schodzę po zaśnieżonych schodkach. Zatrzymuje się i szukam napisu na złotej tablicy. Wśród nich widnieje napis „К-141 «Курск»”. Po prawej stronie wielki czarny metalowy element. Ktoś położył goździki. Zmarznięte na śmierć. Dopiero gdy zbliżam się do małej tabliczki, odczytuje napis:…
Pierwsza moja myśl o czym by dziś napisać to moje łóżko. Jest za krótkie, ale wygodne. Poduszkę mam przy wielkim oknie i jak tylko się przebudzam to widzę ulicę, śnieg, bloki, dym z kominów i słyszę port. Nadal żyję czasem…
Dyskretnie patrzę na aplikację w telefonie. Podstawowe informacje o miejscu w którym jestem. Temperatura minusowa. Dzień trwa bagatela 65 minut. Gdzieś między godziną 12-stą, a 15-stą. Niby normalne. Ale stojąc na przystanku autobusowym „”Pierwomajskaja” zdaję sobie sprawę, że światło podczas…