
Wczoraj wieczorem zdobyłem ostatni kilometr mojej trasy. Blisko 2800km. Kilka miast, wsi, ludzi, dziurawych dróg i nudnych gładkich autostrad. Dzięki temu odwiedziłem ogrom nowych miejsc i jak każda podróż czy projekt, zmienia człowieka.
Bovska

Przefajny koncert Bovskiej (tej od Kaktusa) w Fotoplastikonie. Okoliczności sprzyjające.
SzCz

Szczecin będzie mi się kojarzył z rozmową o fotografii, setkami kebabów, zapachem morza oddalonego o 100km i takim końcem świata. Chętnie bym tam wrócił bo chociaż zwiedzanie sprintem bywa fascynujące to jednak ta część Polski jest mi szalenie obca, prawie obca.
Polecam zatem dwa blogi. Pierwszy to (foto)blog Konrada którego udało mi się w końcu poznać (jak ja mu zazdrościłem tego życia w Nowym Jorku!) www.konradjakubowski.com/blog
Drugi to blog jego ukochanej, która lubi zdrowy tryb życia, bieganie i…fotografowanie :) kamilalewdanska.com/blog
Lecim na Szczecin!

Ostatnie 10 dni to czas kiedy potwierdza się, że życie to sinusoida. Tylko nie wiem czy teraz jestem na górze czy na dole. Ogrom trasy, problemów, nowości, pracy i deszczu, spotkań z ludźmi którzy swoje życie opierają o strzykawki z zawartością, która pozwala im normalnie żyć.
Początek wieku Chrystusowego na 1500%.
PS. To zdjęcie ze Szczecina, ale o tej wizycie w innym poście.
Na planie

Lubię plany filmowe.
There’s no time for us

There’s no time for us
There’s no place for us
What is this thing that builds our dreams yet slips away
from us
Who wants to live forever
Who wants to live forever….?
W moje urodziny odeszła najlepsza przyjaciółka mojej Mamy, która dla mnie była jak Ciocia. Dopiero dziś uświadomiłem sobie, że była jedną z tych osób, które popierały moją decyzję o nauce fotografii. Ciocia Beata sama malowała obrazy.
Trzymaj się Ciociu i do zobaczenia kiedyś.
But touch my tears with your lips
Touch my world with your fingertips
And we can have forever
And we can love forever
Forever is our today
Who wants to live forever
Who wants to live forever?
Forever is our today
Who waits forever anyway?
33.

Skończyłem dziś 33 lata.
Trójmiasto






Sopot i Gdańsk razem z moim Tatą w pierwsze dni wiosny.
Ignacy

Ignacy S. Jeden z bardziej zwariowanych ludzi jakich znam.
Hel II

Hel.