Jak na dłoni

1c0572a2fc7011e28c6a22000a9f3c64_7 1c886ebef7cf11e2ab6822000a1fb191_7 8c5747f4fd9e11e2953322000aeb0b99_7 9eb712baf7ce11e2a2ad22000a9e17ad_7 42e12948f83311e2855d22000aeb0d0e_7 8448d230fbaf11e2921422000a1fb704_7 7699923cfc3111e2bf9022000a1fb723_7 46178876fddf11e2a2f022000a9e0b54_7 66467828fe7f11e2adfe22000a1fbd6c_7 5991807400fe11e3911522000a9e087e_7 a57e9f28fc6f11e29a0922000a1f8c1a_7 a3195ba8fbaf11e29b9b22000a1f96c5_7 d91eda46fe9a11e2a39822000a9e0344_7 d428a9c2ff4411e2bf9922000a1fbc1c_7 d65890a4f79711e2a1e322000a9e0853_7 dd5ebcc2fc5e11e2ba2d22000a1f97cd_7 e95f466afb8011e2ac3e22000ae91479_7 fbf588a2f94111e2957d22000a1fa40f_7Mój telefon w serwisie. Zwariował od oglądania życia. W zastępstwie mały uroczy telefon, który służy tylko do dzwonienia. Taki powrót do przeszłości, chociaż bez iPada się nie ruszam bo to on robi zdjęcia, ale to zupełnie nie to. Strasznie człowiek się przyzwyczaja do pewnych rzeczy, a kiedy siłą jest od tego odciągnięty to nie powiem, ale sporo w tym przyjemności. Kiedy człowiek ma dużo pracy i towarzystwo to nie ma czasu na te wszystkie głupoty.

Wczoraj zakończyłem pracę na planie szóstej serii Czasu Honoru pod Warszawą. Jako, że wcześniej miałem okazję widzieć jak robi się małe produkcje, tak tutaj byłem jakąś tam niewidzialną jej częścią. Kiedyś nawet miałem taki czas w głowie i chęci zostania fotosistą, ale kiedy człowiek poznaje jak wygląda taka praca to pełen podziw i człowiek dalej szuka w głowie. Przyglądanie się z bliska pracy ekipy daje szalenie dużo i mam nadzieję, że kiedyś uda się to wykorzystać. A na efekty mojej pracy trzeba jeszcze chwile poczekać. Nie tylko na to.

A tak na marginesie tęskni mi się za wschodem: Кино – Группа крови

 

Turawa Lake

Jezioro TurawskieSerio nie wiem co napisać pod tym kadrem. Napompowaliśmy materac i wskoczyliśmy do wody. Im dalej od brzegu tym ciszej i spokojniej. Im bliżej dna tym woda chłodniejsza. Teraz kiedy to piszę oddał bym wszystkie kostki cukru by tam znów być. Totalne odcięcie od lądu, a chyba dobrze nam to zrobiło. Będąc tam na środku czułem się najprawdziwiej szczęśliwy.

On żyje


On. Bohater. W tym wszystkim gdzieś może delikatnie zapomniany, ale może ze względu na charakter życia, trudno o wspólne chwile, ale żyje, ma się dobrze. Ciągle szuka, bada, odkaża. On. Likwidator. Doktor Radyacja.

Zaczynamy trochę się bawić filmowaniem, bo zabawa to najlepsze możliwe tu słowo. Kasia za kamerą, a ja pierwszy raz od lat w masce.

Ona

475747584759Ciepły wiatr, mrożona kawa, znowu razem.

Spokój.

HipSSteryzm

HipSSteryzmChciałbym podróżować w czasie, chciałbym łączyć jak wodę z cukrem różne rzeczywistości.

Jeden dzień

4750 4751 4752 4753 4754To już 5-ty raz kiedy fotografuję oficjalne obchody wybuchu Powstania Warszawskiego dla Muzeum Powstania. To zawsze czas sporej ilości pracy, ale przede wszystkim czas na bycie w samym centrum wydarzeń. Zawsze to lubiłem. Szczególnie wzruszająca jest chwila kiedy na minutę to wielkie miasto się zatrzymuje, wyją syreny, młodzi ludzie odpalają race. Jest jakaś taka magiczna kumulacja, pamięć o tych którzy zginęli. Nie będę rozpatrywał słuszności Powstania bo to nie moja rola, ale kiedy sobie myślę o takim samym człowieku jak ja, który w walce z wrogiem i bezsilnością oddaje to co najcenniejsze to czuję jak przechodzą ciarki. Tak po prostu jest.

Ten tydzień jeszcze się nie skończył, a rozmawiałem z Dyjakiem, Melą Koteluk, Prezydentem RP czy Ambasadorem USA w Polsce. To jest jeden z tych wielkich plusów pracy jako fotograf. Pracy ciężkiej, ale cholernie fajnej :)

Insta

Miszka

Miszka / Rosja / Noc PolarnaMiszka zatrzymał samochód na drodze, której końcem jest przejście graniczne między Rosją, a Norwegią. To tak blisko. Jego Łada jest bardzo przytulna, gdzieniegdzie widać jakieś znamiona optycznego tuningu. Auto jest stare, a zapach paliwa miło łączy się z ciepłym powietrzem ze starego radzieckiego wentylatora. Szyby są przyciemnione. Nie ma jak fotografować tego co się widzi, chociaż i tak mało widać. Ludzkie oczy to jednak porządna maszyna. Stoimy na poboczu zaśnieżonej drogi. Temperatura schodzi już poniżej -20 stopni. Mija nas pomarańczowy Kamaz który zapewne jedzie do małego miasteczka (chociaż to zła nazwa) przy zakładzie metalurgicznym Zapolarnyj-Nikel.

Żar leje się z nieba, a ja wspominam małe chwile kiedy rosyjska zima odbierała sprawność palców mimo podwójnych rękawiczek. Kiedy to mróz rozjaśniał myśli i powodował pewne odcięcie od spraw i problemów, których człowiek ma tak dużo. Chętnie bym doznał jeszcze większego mrozu.

Godzinę, może więcej stałem na jakiejś górce. Pod nogami zamarznięty strumyk. Z daleka widać rozświetlone kominy w Niklu. Dziś kiedy stałem na czerwonym świetle, różnica temperatur wyniosła prawie 70 stopni. Lubię zimno.

Panie Marku!

Marek DyjakMarek Dyjak / Dziwna okolica

Czasem odwiedza mnie
brudny i zły diabeł co wieści przemyca
Z tej strony lasu gdzie mieszkam nie chadza nikt
Poza tym w lesie nikt dawno nie krzyczał
Pisz do mnie, pisz do mnie czasem bo umieram
Pisz do mnie czekam bo umieram
Pisz do mnie czekam, czekam bo umieram
Pisz do mnie czekam, bo umieram
Pisz do mnie czekam, bo umieram
Pisz do mnie czekam, tylko się do mnie nie wybieraj
Pisz do mnie czekam bo umieram
Pisz do mnie, tylko się do mnie nie wybieraj

Marek Dyjak na początku swojej płyty zapisane ma, że spotkamy się w drodze. Chyba nie ma nic bardziej mocnego od tego stwierdzenia. Zawsze zastanawiam się jakiego rodzaju będzie to droga. Namacalna, ta w głowie. Jaka? Ja wiem, pytanie jest dla was. Nie musicie odpowiadać. Zatrzymałem Dyjaka na schodach, stwierdzeniem jak byśmy się znali, bo przecież znamy się z tych moich 736 kilometrów nadziei.

Czasem umieram zupełnie i już
Szczególnie kiedy niedziela

To jeden z tych dni w życiu człowieka, kiedy myśli słychać głośniej od bicia swojego serca gdy zatykamy mocno uszy.

Dziękuję.

69. rocznica Powstania Warszawskiego / plakaty

4736 4737 4738 4739 4740 4741 4742 4743 4744 4745 4746W czerwcu fotografowałem Warszawę na potrzeby plakatów etc. 69 rocznicy Powstania Warszawskiego dla Muzeum Powstania Warszawskiego i Studia 2×2. Nigdy wcześniej nie miałem swoich fotografii na bilbordach dlatego dziś udałem się na dokumentację. Więc jak ktoś je zobaczy niech o mnie ciepło pomyśli, a potem skupi się na treści jeśli ten temat go interesuje.