Cisza w Ciszycy

Cisza.

Cisza.

Jestem na głodzie. W głowie pamiętam czas kiedy zrobiłem sobie dłuższą przerwę w fotografowaniu. Trwało to może 3-4 miesiące i było to tuż po wakacjach, tych po maturze w 2003 roku. Potem wszystko się rozpędziło, a wszystko dzięki technice. Pierwszy…

Od kilku dni siedzę tu gdzie lubię bywać i bywałem od dziecka. W porównaniu do życia w Warszawie, tutaj w Terespolu, małym przygranicznym miasteczku z Białorusią, można odpocząć. Z jednej strony te dwa miasta to dwie różne planety, natomiast z…

Teraz mam taki czas, że siedzę w domu. Popijam ciepły, czarny czaj z miodem i próbuje sobie układać w głowie wszystkie rzeczy, sprawy i elementy. To dobry czas na to by wrócić do fotografii, które powstały w 2019 roku, ale…

Ostatni tydzień spędziłem w Terespolu. Miejscu dla mnie szczególnym. Tym gdzie piec pięknie śpiewa, ulice wieczorami są puste, a w telewizorze można oglądac białoruską telewizję. I tu nie zmienia się, prawie nic. Stojąc nad brzegiem Bugu zawsze myślę o tym…

Wczoraj Prezydent Trump ogłosił, że Polska stanie się kolejnym krajem w ruchu bezwizowym. Dziś w Warszawie spotkaliśmy się ze Stevem na dobrym śniadaniu. Tak czasem patrzę na naszą znajomość i uświadamiam sobie, że ludzie są ze sobą połączeni jakimiś niewidzialnymi…

Zabraliśmy nasze rzeczy z hotelu i taryfą ruszyliśmy na dworzec kolejowy w Ałmatach. Po południu czekał na nas nocny pociąg do Astany. Grzesiek wcześniej kupił nam bilety klasy lux. Nigdy wcześniej nie miałem okazji podróżować taką klasą. W pociągach na…

Bukareszt. Kwietniowy. Wiosenny. Inny. Z początkiem 2017 roku byłem w Bukareszcie po raz pierwszy. Był to przystanek na trasie z Włoch do Belgii. Było strasznie zimno. Bukareszt mnie wtedy rozczarował. Z biegiem czasu rozczarowanie przeszło w dziwną chęć zobaczenia więcej,…

Poprzednie wpisy: Kierunek wschód Warszawa – Biszkek [Kirgistan] Biszkek – Tamga [Kirgistan] Tamga – Tamczy [Kirgistan] Tamczy – Biszkek Lot Biszkek – Ałmaty był bardzo krótki. Wracając jeszcze na chwilę do samej kontroli paszportowej w Biszkeku to bardzo ciekawa sytuacja.…

Ostatni dzień w Kirgistanie. Rano wstałem bardzo wcześnie i umyłem głowę. Niby nic, a jednak w podróży człowiek takimi rzeczami żyje. Wszystko się z jednej strony zawęża i otwiera. Taki dziwny paradoks. Człowiek łapie ogromny dystans od tego co zostawił…