
Z każdym dniem fotodojrzewam Zaczynam powoli w głowie rozumieć pewne rzeczy. Te pewne relacje między człowiekiem, przedmiotem(-ami), a metafizyką. Fotografia.
– czasoprzestrzeń
– technika
– człowiek
Istotne jest miejsce i czas, to nawet nie podlega żadnej dyskusji. Nie da się nabrać powietrza w płuca bez płuc i powietrza. Takie miejsce jest nad tym tekstem. Czas zawarty. Fotografia, obraz to chyba jedyny namacalny efekt zatrzymania czasu. Tego co się dzieje i nigdy już nie powtórzy. Ja widzę (co już kiedyś gdzieś pisałem) ogromną misję i sens fotografii, funkcji dokumentującej.
Kiedy stawiam aparat na trzech nogach statywu zaczynam czuć pewnego rodzaju samotność. Zawsze kiedy fotografuję właśnie z niego jest to uwarunkowane tym, że aparatu trzymać nie mogę lub nie ma kogoś do pomocy. Kiedy ten aparat już tam jest czuję jak ogarnia mnie spokój.
Człowiek.
Wrzucamy do worka te trzy główne aspekty i powstaje nam fotografia. Oczywiście to wielki skrót, tak by samej fotografii nie obrazić. Bez idei nie ma niczego. Nawet jak coś powstanie przypadkowo, jak gdyby palec osunął nam się na spust migawki. Nie ma przypadku. W niczym.
Zmierzam do bardzo prostej rzeczy. Ciągle w głowie mam jedną fotografię, której jeszcze nie stworzyłem. Nie znam miejsca, nie znam czasu. Nie wiem jak ta fotografia powstanie i czy będę tam ja. Ciągle ją widzę jak by wyrastała mi przed oczami, a jednak nie potrafię jej zapamiętać. Co na niej widać, gdzie ona jest. Mam tylko pewnego rodzaju przeczucie. I ta fotografia u góry jest jak by zapiskiem w notesie przeczucia, szybkim szkicem gdzieś daleko nie powstałej fotografii. Wypełnionej samotnością i ciszą. Względną.
:) Tylko czy chcesz tworzyć czy rejestrować ?
No tak Olaf.
A czy rejestracja nie jest już kreacją? :)
Rozmyślałem dzisiaj o tym i przypomniała mi się dyskusja ze znajomymi. Właśnie. czy sama rejestracja jest kreacją…poprzez subiektywizm spojrzenia jest…masz rację.
czytajac wczorajszy (? nie wiem), moze lepiej.. przedostatni Twoj wpis pomyslalam, ze powinienes wydac jakis album ze zdjeciami.. ich opisy bylyby baaaaardzo wartosciowym punktem tejze pozycji.
a propos.. patrzylam na to zdjecie i myslalam sobie „nooo znam to czekaj, znam.. tylko skad?! autobus jakis?!” hahaha a przeciez to przejscie dla pieszych ;)))
pozdrawiam!
:-)