Strona główna » iPhone » Strona 2

Kategoria: iPhone

Drewniana podłoga

Instagramowe
Zasypiam o 3-ciej w nocy. Dwie godziny później jestem już na nogach. Trzy godziny później jadę autobusem. Gorący dzień. Żar leje się z nieba. Pracowita niedziela która jeszcze gra echem sobotniej pracy pełnej takiego samego żaru. Wieczorny pociąg relacji Lublin – Szklarska Poręba. Jeden z wagonów przeznaczony jest dla rowerów. Wygląda jak towarowy. Znajduję tam swoje miejsce, na drewnianej podłodze. Mam wrażenie, że to mały wehikuł czasu. Z uśmiechem próbują zasnąć na swojej brązowej lekkiej kurtce kurczowo trzymając się siebie i ściany. Inni ludzie śpią, a ja zaczynam śnić by nagle wyrwać się ze snu z poruszeniem wagonu, szarpnięciem. Nie mogę spać więc wziąłem do ręki książkę „Złe Psy”. To wybudziło, pobudziło. Te kilka fotografii to moje życie. Patrząc przez okno pędzącego pociągu uświadomiłem sobie, że o czymś takim kiedyś marzyłem, a to nie był koniec…

Książka tytułu nie pamiętam


Jezioro Turawskie na kilkanaście minut. Uwielbiam to miejsce. Wracać i delektować się nim. Nawet chętnie bym tam zamieszkał…

Kiedyś, nawet nie pamiętam kiedy dorwałem jakąś książkę. Takiej której tytułu nie pamiętam, ale dotyczyła jakiegoś polskiego artysty. Książka biograficzna i chyba nawet nie skończyłem jej czytać. Mniejsza o większość. W każdym razie był tam rozdział o jego młodości, latach studenckich. Pamiętam, że nie dostał się do szkoły filmowej w Łodzi i studiował w innym mieście, a potem jednak wrócił do Łodzi i skończył filmówkę. Ja wtedy pomyślałem sobie, że też tak chce. Dziś więcej jak 10 lat od chwili kiedy trzymałem ową książkę stwierdzam, że nasze drobi były podobne. Nawet śmieje się do siebie, że właśnie pisze się kolejny rozdział mojej książki, która pewnie w takiej formie nigdy nie powstanie bo zwyczajnie nie była by ciekawa, ale…ostatnio więcej filmuję jak fotografuję i to mnie zastanawia. Czy taka droga jest rzeczą naturalną?


Jeden z dwóch spotów promujących konkurs fotograficzny Empiku (tutaj jest drugi)

Ostatni czas jest wyjątkowo aktywny. Sporo pracuję nad swoimi rzeczami, a także nad tymi które powodują, że moje życie jest ciekawe, aktywne, pracowite i stwierdzam sam sobie, że nie mam czasu na marnowanie czasu, chociaż trochę bym chciał. Uskarżam się sobie sam, że doba to mało, że gdyby tak była o 12 godzin dłuższa to w końcu miałbym czas coś zrobić więcej, niestety człowiek jest taki, że czasem fizycznie nie da rady. Czuje, że to takie intro do czegoś dużego.

Na początku maja miałem sen (śmieje się z tego!) w którym na jakiejś imprezie łapię Anję Rubik (gdzie mi do mody!) i proszę ją o selfie ze mną…kilka dni później bo niespełna tydzień, miałem takie zdjęcie w swoim telefonie gdzie spotkałem ją na gali kończącej festiwal filmowy w Krakowie. Gdyby nie sen nie chciałbym takiego zdjęcia bo Rubik nie jest moim klimatem, ale musiałem to zrobić i o tym napisać bo mnie ta sytuacja śmieszy i cieszy :)

11084998_836242569788895_1185871657_n 11176077_366216363579054_24002033_n 11176367_756841817766216_184847763_n 11176599_838699789510966_39889300_n 11202531_994664487217985_924353976_n 11205928_353503544860651_1266916728_n-2 11226616_1595631230713971_822741131_n 11258536_1622265414676304_502190891_n 11265937_781627471956686_394645935_n

A niebawem dalej będę kontynuował wrzucanie i pisanie o podróży do Chinach…