Kategoria iPhone

Na zakręcie

Zamykają mi się oczy, powoli zanurzam się w głębokie siedzenie autobusu. Do pokonania spora odległość, a ja zanikam w świat, którego dawno nie czułem. W mojej torbie książka, ale walczę ze snem. Zawsze tak mam, teraz mogę sobie na niego…

Ku Wiśle

Miasto nocą jest trochę jak pod kołdrą w naszym własnym łóżku. Jest ciepło, przytulnie i cholernie pusto z odrobiną jakiejś tajemnicy. W moim wypadku chodzi głownie o niewiedzę snu. Każdej nocy śnię, tylko kilka obrazków nad ranem pamiętam. Dziś pociąg,…

Jak na dłoni

Mój telefon w serwisie. Zwariował od oglądania życia. W zastępstwie mały uroczy telefon, który służy tylko do dzwonienia. Taki powrót do przeszłości, chociaż bez iPada się nie ruszam bo to on robi zdjęcia, ale to zupełnie nie to. Strasznie człowiek…

Lato

Fotografie przypadkowo wrzucone, myśli zapisane w swoim porządku. Trochę Warszawy, trochę Opola, trochę o nas, obrazkowa historia tego co widzę. Ludzie, widoki, budynki. Bardzo to lubię, sporo w tym emocji, one zawsze zmieniają fotografię na którą patrzymy. Proste rzeczy, ale…

Będzie dobrze

Instatydzień. Warszawa. Wisłostrada Park Praski Dom Plac Zamkowy Plac Zbawiciela Grójecka Grzybowska Rondo Dmowskiego Pole Mokotowskie Wisła Białołęka Plac Trzech Krzyży Bracka Pole Mokotowskie Al. Niepodległości Ochota Banacha Al. Jerozolimskie

Instalife

Tęskni mi się za Podlasiem. Byłem w zeszłym tygodniu kilka godzin, ale w pracy. Jadąc gdzieś po małych uroczych drogach przypominały mi się moje dziecięce beztroskie wakacje, które spędzałem u Babci. Nawet się tam na dniach wybierałem, ale tyle do…

W biegu

Trasa. Klawiatura. Skaner. Aparat. Zegarek. Notatnik. Pościel. Trawa. Praca. Wolne. Szybko. Wolno. Telewizja. Telewizor. Porządek. Woda. Piasek. Kawa. Czaj z sokiem malinowym. Burger. Lód. Filmy. Muzyka. Tydzień w totalnym biegu, a jeszcze się nie zaczął. Lubie ten stan kiedy w…

Ano onA

Leżałem na łóżku. Rano zawsze tak chłodno. Nakrywam się kołdrą. Patrzę na ścianę. Za chwilę nastąpi wschód słońca. Delikatnie słońce oświetla szafkę w kuchni, potem przechodzi na drzwi, aż w końcu nie pozwoli dalej spać. Poranna kawa, radio, nowy dzień.…