Zapach kukurydzy

5380Od czego by tu zacząć? Może od tego, że raz na jakiś czas warto napisać coś na blogu, a potem to spokojnie odczytać za jakiś czas, wchodząc w odmęty archiwum. To robię często i jest to miłe uczucie.

Ostatnio przyznam się, że nie mam czasu na zdjęcia i fotografowanie bo musiałem trochę odpocząć. Zwyczajnie zamknąć torbę z aparatem, schować do szafy i zająć się głupotami. Brakowało mi tego.

Fotografowanie jest ważne, ale ważny jest też spokój ducha i siła ciała. Dlatego też zacząłem biegać. Nigdy tego nie lubiłem bo uważałem, że jest to nudne i męczące. Wolałem pograć w piłkę czy w jakiś inny fajniejszy sposób się zmęczyć, wyżyć.

Kiedy jednak przebiegłem swoje pierwsze 1,8 kilometra z jęzorem do ziemi i atakiem serca koło punktu dystrybucji kebabu oraz generalnie śmierci na jawie, odkryłem, że bieganie ma dwie zalety: człowiek lepiej się czuje i może walczyć ze swoimi słabościami. Dziś przebiegłem moje pierwsze 5 kilometrów bez większej zadyszki. Było o dziwo przyjemnie.

Przyjemne jest też snucie o podróżach. To chyba jedna z trzech, może więcej rzeczy o której myślenie sprawia mi prawdziwą przyjemność. Ostatnio tak się złożyło, że mój kalendarz przyprawia mnie o wielkie pokłady dobrej energii. I tego będę się trzymał.

Obok leży pies i łapy wydzielają zapach kukurydzy.

Kopulak

Kopulak | Okrąglak | Opole | Robert DanielukKopulak | Okrąglak | Opole | Robert DanielukKopulak | Okrąglak | Opole | Robert DanielukKopulak | Okrąglak | Opole | Robert DanielukKopulak | Okrąglak | Opole | Robert DanielukKopulak | Okrąglak | Opole | Robert DanielukKopulak | Okrąglak | Opole | Robert DanielukJeden z moich ulubionych obiektów w Opolu. Mówię na niego „kopulak”, chociaż nazywa się „okrąglak”, właściwie Hala Okrąglak. Chciałbym tam kiedyś wejść.

24 czerwca 1983 – Mecz towarzyski w siatkówce mężczyzn: Polska-USA 3:0

Wiele dni

10488703_1466908300245758_1716413754_n10535020_343813205771995_1902586504_n10543939_1442854562663573_1460483449_n10549668_779784938719447_451235844_n10549910_306689489492459_812504455_n10561139_541338095991872_71253147_n10569901_523885577713380_206109067_n10570200_683722065043477_2142628018_n10584631_600946863359812_753173093_n10584778_921903424493756_1804033488_n10597495_695476017167771_619066209_n10607956_422050161268096_891593482_n

Wiele dni, wiele fotografii. Notatnik i pamiętniczek.

Odpoczywam.

Sezam

Sezam | Dom Handlowy | Robert DanielukMoja ostatnia wizyta w jednym z bardziej (a może naj?) PRL-owskich miejsc w Warszawie. Dlaczego? Bo w niedzielę zamykają i wyburzają. Pożegnałem się i wróciłem do domu.

Micheil Saakaszwili

Micheil Saakaszwili
Micheil Saakaszwili były prezydent Gruzji przemawia w 6 rocznicę wybuchu wojny w Osetii Południowej.

Aplikacje

001002003Dziś będzie inaczej. Może trochę fotograficznie, może nie, ale praktycznie i codziennie. Z telefonu korzystam bardzo często (niestety ;) ale chciałem się z wami podzielić moimi top aplikacjami, które w zasadzie są w użyciu ostatnio codziennie (facebooka czy twittera nie wliczam):

Instagram  wiadomo! Wrzucam tu swoje mobilne fotografie dosyć często instagram.com/robertdanieluk

Pogoda → używam codziennie dla wiadomości, chociaż zerkam też na inne serwisy

Endomondo → świetna aplikacja, której nie trzeba przedstawiać! Można pobiegać, pospacerować czy pojeździć rowerem, a wieczorem po wszystkim przeanalizować sobie swoje wyczyny! Dodatkowo mnie ona motywuje do lepszych osiągów

Google Maps → jeden z największych jak dla mnie cudów z dostępem do Internetu. Dziś nie wyobrażam sobie życia bez tych map!

Spotify → od kiedy mam ową aplikację, dostęp do muzyki stał się tak prosty, że nie w głowie mi żadna inna forma zdobywania piosenek. Synchronizacja między komputerem, a telefonem idealna. Fajne jest to, że w każdej chwili (np. pod wifi gdzieś w terenie) można sobie zaktualizować listę piosenek

Flightradar24 → obserwowanie ruchu lotniczego na całym świecie, szczególnie miłe w terenie. Można sobie zobaczyć poprzez AR (augmented reality) podejrzeć ruch na niebie korzystając z kamery zamontowanej w telefonie

VSCOcam → aplikacja dzięki której mogę obrobić zdjęcia, narzucić świetne filtry na moje mobilne fotografie. Razem z Kasią tworzymy stronę gdzie zbieramy polskich użytkowników tej aplikacji instagram.com/vzcopoland

AirTycoon Online → gra w której jestem szefem mojej własnej linii lotniczej :D gra uzależnia i niszczy zasoby wolnego czasu

Jest jeszcze kilka innych aplikacji które lubię i czasem zerkam, ale te według mnie są warte uwagi.

Człowiekiem

CzłowiekiemTe dni to okres kiedy staję z aparatem w miejscach ważnych dla Warszawy, historycznych, politycznych. Miejscach gdzie zjawiają się najważniejsi ludzie, którzy rządzili i nadal to robią. Aparat pozwala obserwować, być trochę bliżej niż to jest możliwe. Tam wzruszony Powstaniec, tam mała dziewczynka, znana osoba z zamkniętymi oczami czy jeden z czołowych polskich polityków który wygląda jak by ronił łzy. Ludzie rozpoznawani tylko poprzez ekran telewizora czy monitora, na żywo, okazują swoje zwykłe twarze. Czasem wdaje się, że są tak normalnie, bliskie, że człowiek nie wierzy w ich stany negatywnych emocji skierowanych w drugiego człowieka. Wszyscy jesteśmy ludźmi.

Szczerze to zawsze mam w sobie jakiś wewnętrzny opór, autocenzurę by nie publikować osób w dosyć nietypowych, intymnych chwilach. Tylko, że fotografia bez opisu potrafi czasem wiele złego zdziałać.

Plac Krasińskich. Jarosław Kaczyński, zapewne zmęczony w ten gorący dzień jak każdy z nas, czasem dziwną mimiką próbuje orzeźwić swoją zastygniętą twarz. Bez opisu: Jarosław Kaczyński, wzruszony mową Prezydenta RP, płacze w przeddzień 70-tej rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego.

Jak tylko znajdę czas to wrzucę więcej fotografii i tekstu.

Sławek Opala

Sławek Opala | Fot. Robert Danieluk | robertdanieluk.com/blog4 lutego 2014 na Dworcu Centralnym spotkałem Sławka Opalę. Najtwardszego faceta jakiego poznałem. Pierwowzór Despera w serialu Pitbull. Ta fotografia miała jeszcze poczekać na swoją publikację…

1966 – 2014

Naga prawda

Książki | Robert DanielukZ wielkim przerażeniem przyjąłem wiadomość o tym co stało się w zeszły czwartek. Gdzieś już napisałem, że godzinę przed katastrofą samolotu MH17, zerkałem w niebo, używając jednej z moich ulubionych aplikacji do śledzenia ruchu lotniczego (augmented reality). Co prawda patrzyłem na zachód, a wspomniany samolot, właśnie leciał 70km od miejsca w którym stałem dokładnie na północ. Staram się unikać politycznych tematów bo wydaje mi się, że w mojej głowie nie ma na to zbytnio miejsca, jednakże w czwartek (w zasadzie nadal to trwa) połączyły się dwie rzeczy, które moja głowa chłonie jak sucha gąbka wodę. Lotnictwo pasażerskie i Rosja.

Nie mogę obojętnie stanąć gdy te dwie, czy nawet w pojedynkę, stają koło siebie. Niewyobrażalny skandal, dramat i smutek, ogarnia mnie gdy myślę sobie co się stało i co się dzieje, chociaż przecież osobiście daleko mi do narodowości ofiar tej katastrofy. Nawet takie poczucie, że gdzieś zabierana jest wolność boli, bo przecież wystarczy spojrzeć na swój punkt odniesienia by doświadczyć jak ważny jest wolny wybór. Niestety w polityce, historii różnie z tym bywało, bywa i bywać będzie.

Nie staję w obronie obywateli Federacji Rosyjskiej, ale takie wydarzenia jak te (czy chociażby przejęcie pięknego Krymu przez Rosję), jeszcze bardziej pogarsza stosunki polsko-rosyjskie. Bo kiedy patrzę na Rosję nie widzę w mojej głowie Putina i jego żołnierzy, złych rzeczy. Widzę przed oczami dwie kobiety przed 40-stką, które w mroźny dzień zapraszają mnie do domu. Widzę przed oczami Anastazję i Miszę, którzy zastawili cały stół byśmy mogli się najeść. Widzę przed oczami uśmiechniętą Panią w sklepie spożywczym nad samym Bajkałem, która cieszy się, że w jej sklepie są Polacy. Widzę przed oczami dwóch nawalonych Rosjan, którzy chcą mnie zaprosić na wódkę, wieczorową porą, bo dowiedzieli się, że jestem z Polski, jestem Słowianinem. Widzę przed oczami kraj i zwykłych dobrych ludzi, tych których spotkałem i taką nieodkrytą magiczność, której nie potrafię zrozumieć.

Niestety dziś nic nie sprzyja by było lepiej i powiem więcej, lepiej być nie będzie. Chciałbym wrócić do Rosji, tak wiele jeszcze miejsc na mojej liście, które chciałbym tam zobaczyć. Strasznie mi przykro i żal kiedy giną niewinni ludzie.

Na zdjęciu książka którą aktualnie czytam (po lewej) i ta, która czeka w następnej kolejności.

Express

53695370Jadąc autem usilnie starałem się ustawić radio, które idealnie trafi w mój gust, a raczej nastrój. Wąskie kręte drogi i brak sensownych rezultatów. Złapałem się na tym, że żadna z tych stacji nie nadaje niczego ciekawego. W rejonach odległych od większych miast, radio w samochodzie odbiera kilka głównych stacji, które leją się nudą. Nie dokończyłem. Złapałem się na tym, że nie mam Spotify w aucie. To uzależnia. Dobra muzyka uzależnia, a nie tylko największe przeboje.

Są takie budynki, które przypominają molochy allegro. To nic innego jak brzydkie budynki w których mieszczą się w pokojach małe firemki, sklepiki allegro czy inne dziwne działalności. Zawsze jak w nich jestem to odwiedzam toalety. Nie wiem dlaczego, ale one zawsze są takie same. Brzydkie jak fasady tych budynków. Na korytarzach jakieś kobiety z pustymi czajnikami elektrycznymi, szurając swoimi butami, zmierzają do tych łazienek.

Pokój na wsi. Kiedy zapada noc jest tam tak diabelsko ciemno i cicho.