Mother Motherland
62 metrowy pomnik wcale nie góruje nad miastem. Z pewnych jego stron nie ma w ogóle możliwości by go dostrzec. To część Muzeum II Wojny Światowej, a sam pomnik „otwierał” Leonid Breżniew. Miało to miejsce 9 maja 1981 roku. Dziś…
62 metrowy pomnik wcale nie góruje nad miastem. Z pewnych jego stron nie ma w ogóle możliwości by go dostrzec. To część Muzeum II Wojny Światowej, a sam pomnik „otwierał” Leonid Breżniew. Miało to miejsce 9 maja 1981 roku. Dziś…
Dworze Centralny. Mężczyzna pozuje z kartką promującą akcję „Dziękuję za wolność” z okazji 100-tych urodzin gen. Stefan Starby-Bałuka. Jeden z ostatnich żyjących Cichociemnych, a także był fotografem wojennym.
Przeszło dekadę temu stałem na tych torach i patrzyłem tam gdzie słońce. Dziś stałem nad tym miejscem i patrzyłem na zachód słońca, ten sam kierunek, ten sam zapach, tylko w głowie co innego. Przyszła jesień, taka za którą tęskniłem. Lubię zachody…
Zacznę szalenie tradycyjnie dla mnie, tak mi się wydaje. Za oknem mgliście, chłodno, całkiem przyjemnie i sztampowo jak na ten typowy środkowy dzień tygodnia, naszej jesieni. Przeglądając fotografie z wyjazdu do USA, popijając słodki czaj z sokiem malinowym, pomyślałem sobie,…
Obok mojego komputera jest paczka M&M-sów. Wielka bo kupiona w sklepie, gdzie małych rzeczy nie sprzedają. Co jakiś czas sięgam i zjadam. Patrząc na wnętrze tego opakowania widzę różne kulki. Smak ten sam, ale kolory inne. I taki jest Nowy…
Dotykam z bliska Manhattanu, który jest chyba nie do ogarnięcia pod każdym względem. Mimo swojej ustalonej objętości fizycznej. Od ulicy A do Z to jednak każda uliczka, każdy zakamarek jest jak z innej bajki. Szczególnie rejony przy rzece Hudson. Zresztą…
W kubku kawa. Za oknem ulewa. Telefon pozornie milczy. Drugi dzień lata rozpoczyna telefon i szum deszczu. Zmęczony po 12 godzinach zdjęć otwieram oczy i rozglądam się gdzie leży mój ajfon. Zawsze leży w tym samym miejscu podłączony kablem do…
Wczoraj wieczorem znalazłem się ponownie, całkiem przypadkiem na Krakowskim Przedmieściu. Z dala dochodziły do mnie modlitewne śpiewy płynące z uroczystości pod Pałacem Prezydenckim. Za dnia zarejestrowałem się na stronie z rowerami miejskimi i chwilę później mknąłem pierwszy raz „moim” Veturilo.…
Wydaje się, że te miejsca nic wam nie mówią. Zniszczona ławka, betonowy stół, bałagan. Nikt o to nie dba, niepotrzebne, dziadostwo. Zabite dechami drzwi opuszczonego domu przy ulicy, takiej jak inne wszystkie. Róg dwóch ulic, płotek, zaniedbana flora, zniszczona siatka.…