Cześć Greenpoint!
Wychylam głowę z szatańsko gorącej stacji metra. Pierwsze co widzę to kiosk, typowy jak na Nowy Jork. Gazety, papierosy, wszystko. Wśród tego wszystkiego kartka po polsku: Zakupione czasopisma nie podlegają zwrotowi. Obok trzech gości. Czuć od nich polską woń pijacką.…