Polećmy do Iranu!

Kiedyś musiałem o tym pisać. O mojej małej liście, którą mam w głowie. Ta lista dzieli się na co najmniej dwie części. Pierwsza to miejsca (kraje) do których chciałbym się kiedyś udać, takie TOP 10. Druga lista to czarna lista,…

Kiedyś musiałem o tym pisać. O mojej małej liście, którą mam w głowie. Ta lista dzieli się na co najmniej dwie części. Pierwsza to miejsca (kraje) do których chciałbym się kiedyś udać, takie TOP 10. Druga lista to czarna lista,…

Bukareszt. Samolot z Włoch wylądował chyba o czasie. Za oknem tony śniegu i zimna. Autobus z lotniska, zatłoczony, tłukł się przez całe przedmieścia, aż do centrum miasta. Chociaż wydaje się, że to miasto takiego centrum nie ma. Chłód przenikał mnie…

Kilka razy porządnie przejrzałem moje fotografie, które zrobiłem w Wenecji. Są takie powierzchowne, szybkie, nie poszukujące, nie zatrzymujące oka na dłużej. Bez spójności i mojej ciekawości. Chyba takie po prostu są i miały być. Chociaż miejsce jest bardzo turystyczne to…

Bolonia. Długo po głowie chodził mi przylot do Włoch. W zasadzie nawet…gdziekolwiek na zachód. Potem im bliżej tym więcej zaczęło mi się rysować. Nawet powiem więcej. Od dłuższej chwili także chodziła mi po mojej głowie Wenecja, którą udało mi się ponownie…

(…) Cześć, gdzie uciekasz, skryj się pod mój parasol Tak strasznie leje i mokro wszędzie (…) Wydaje mi się, że jesteś gdzieś daleko Tak się tylko wydaje, bo właściwie ciebie nie ma (…) To wychowanie (…) Siedzę w łóżku a…

Na jeden dzień przed Wigilią, warszawiacy szturmują wszelakiej maści sklepy. Szczególnie te z towarem za 5 złotych.

Tego dnia celem był Korynt, ale jak to czasem bywa, nie wszystko się udaje co człowiek sobie zaplanuje. Tak było i właśnie teraz. W zamian opuszczone lotnisko Ellinikon, działające do 2001 roku.

Miasteczka portowe przyciągają mnie jak magnes.

Zawsze gdzieś „gardziłem” miejscami iście turystycznymi. Wymuskanymi słońcem, milionem tandetnych magnesików, budek z kebabami na każdym rogu i horyzontem morza. Chyba się starzeję i chyba mam ogromną tęsknotę za słońcem, a wyjazdy pod koniec roku w miejsca gdzie panuje temperatura…

Budapeszt dawno chodził mi po głowie. Boże co nie chodzi mi po głowie! Jednak dopiero teraz udało się zrobić mu małą rewizytę. Pierwszy raz byłem na jedną noc w 1999 roku i pamiętam to miasto jak przez mgłę. Dopiero teraz…