Brewol
Jacek vel Brewa, nazwisko podobne do mojego. Spotkanie po latach.
Jacek vel Brewa, nazwisko podobne do mojego. Spotkanie po latach.
W głośnikach jeden utwór. Kiedy człowiek montuje obraz ruchomy, ten utwór przestaje mieć taką energię i skojarzenia jak przed przydzieleniem go pod konkretny obraz, zestaw obrazów. Tak jest i dziś. Czarne chmury, potem słońce. Pięknie.
Jakub pozuje mi w swojej warszawskiej pracowni trzymając w dłoni rzecz z której czerpie materiał do swojego nowego projektu. To jeden z wielu tomów radzieckiej encyklopedii. W tym tomie chroniony bibułką obraz Stalina z wielkim czarnym wąsem. W innym egzemplarzu…
Wojtka poznałem kiedyś na demonstracji, a w zasadzie na wielkim wiecu poparcia PO, PiS i LPR który miał miejsce chyba w 2006 roku. Już wtedy „znałem go” przez fotobloga, tak jak większość osób których fotografie robiły na mnie wrażenia, czy…
Dziś Wisła. Wisła straciła dużo wody. Bardzo dużo. Przecież pamiętam te chwile kiedy w 2010 ludzie przychodzili nad jej brzeg by zobaczyć wysoki poziom. Dziś Wisła jak by ledwo żyła, powoli pełzając po jeszcze mokrym dnie. Dziwne to uczucie obserwować…
Wczorajszy dzień musiał nastąpić. Pierwszy raz w życiu mam tak, że ktoś tak mi bliski wyjeżdża z kraju, chociaż można napisać, że wraca do domu, tego pierwszego. I chyba jest to właśnie namacalne połączenie dwóch emocji, radości i smutku. Radości…
Zasypiam o 3-ciej w nocy. Dwie godziny później jestem już na nogach. Trzy godziny później jadę autobusem. Gorący dzień. Żar leje się z nieba. Pracowita niedziela która jeszcze gra echem sobotniej pracy pełnej takiego samego żaru. Wieczorny pociąg relacji Lublin…
Czas. Miejsce jest. nawet bardzo dużo miejsca, ale doba się skurczyła do połowy. Przecież trzeba spać, śnić. Trzeba. Od powrotu do Polski z Chin minęło już prawie trzy tygodnie, a ja zwyczajnie nie mam czasu by przysiąść nad fotografiami jakie…
Ostatnio wiele się dzieje. Dużo dobrych rzeczy, ale także i tych które sprowadzają człowieka na ziemię. Może te gorsze sprawy pominę bo przecież to nie kółko żali i smutków! No więc tak.. Tydzień temu w sieci pojawił się kolejny, już czwarty…
Styczeń się skończył. Był szalenie ciekawy i mocno pracowity. Nie czas na jakieś podsumowania, ale coś trzeba tu publikować. Szczególnie zapraszam do obejrzenia dwóch odcinków mojego wideo projektu „Zwykłe Rzeczy”. Pierwszy odcinek wprowadzający, drugi jest o spotkaniu z ciekawym człowiekiem.