Kategoria Ja

Na chwilę

Ostatnio w głowie jedna mi piosenka. Na chwilę. Może i banalna, ale jednak jak czasem bywa, utwory muzyczne oddają jakiegoś ducha chwili. Zamknij na chwilę oczyNie myśl o tym, czy boisz się czy nieNa chwilę zostawmy w tyle rozczarowań gniew.Dziś…

Dobranoc, śpij spokojnie

Najtrudniej napisać i opisać rzeczy które najbardziej bolą. Myśli wzburzone, wielokrotne, mocne, trudne, wypełnione emocjami. Wszystkim. Pełen zakres. I ten smutek, przenikliwy, od stóp, aż po głowę. Wiele razy zastanawiałem się jak będzie wyglądał ten dzień i co dalej. Wczoraj…

20 czerwca 1997

Zbierałem się do tego dosłownie kilkadziesiąt miesięcy, zwyczajnie. Dziś jedną z moich kaset (dwóch!) VHS przegrałem na DVD i…oniemiałem. Na kasecie, przyklejone małe nalepki, 24 05 1992. Nie wiedziałem, że na tej kasecie jest także moment z rozdania świadectw w…

Wizje rzeczywistości

Warszawa – Izrael – Palestyna – Czechy – Warszawa – Opole – Berlin – Warszawa. Nie ma końca miesiąca, a jeszcze czeka mnie jeden wyjazd, mam nadzieje, że terminowo i z pełnym sukcesem. Tu i tam, a na liczniku 8000km.…

Czterdzieści

Za oknem pada więc czas zająć się sprawami z mojego plecaka. Od wrześnie zeszłego roku, prawie 90% fotografii robione jest tym małym, praktycznym i bardzo ostrym obiektywem. Zalet jego wiele. Jest tak mały, że aparat pod kurtką nie rzuca się…

Wieczorne listy do m.

Lubię takie wieczory, za swój klimat i to „coś” w głowie. Tu w domu i tam na północy Rosji. Łączy je jedno, coś co ciężko mi opisać i tylko muzyka potrafi to jakoś zakreślić, krąg ołówkiem po białej kartce papieru.…

10 lat fotobloga

No dobrze jak tu zacząć by nie zanudzić? Może klasycznie. Będzie krótko. Dziś mija 10 lat od kiedy prowadzę mojego fotobloga. Wcześniej był pod adresem senq.ownlog.com (2004-2012), a od 2012 jego miejsce jest tutaj. Jeśli ktoś chce przejrzeć archiwum to…

Aparat fotograficzny

Poczuć smak. Poczuć to w ustach. Inaczej ciężko to jakoś zrozumieć. Tak bardzo osobiście. Jeśli kiedyś pójdę do lekarza i powie mi, że mam krzywy kręgosłup od noszenia torby na ramieniu, nie powiem nic, chociaż gdzieś w sobie żałować niczego…

Motherland

Utknąłem. Otwieram i zamykam moje okno. Wierzę, że powiew chłodnego powietrza uderzającego o moją twarz coś tu pomoże. Guzik. Wypijam kolejną herbatę. Wierzę, że jeśli trochę od środka pordzewieję to coś tu pomoże guzik. Zamykam oczy, myśli chodzą, zapisuje kolejne…